Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
piątek, 11 listopada 2016

Budynek widoczny na zdjęciu znajduje się tuż przy drodze krajowej nr 7 w miejscowości Krzyszkowice. Chałupa jest dobrze wyeksponowana przez co z pewnością jest znana wszystkim, którzy często podróżują Zakopianką. Obiekt figuruje w rejestrze zabytków nieruchomych województwa małopolskiego (Krzyszkowice gm. Myślenice - dom nr 30, A-528 z 28.03.1986 [A-582/M]).

Chałupa w Krzyszkowicach

Chałupa w Krzyszkowicach. (fot. P. Skucha, sierpień 2016 r.)

niedziela, 30 sierpnia 2015

O Młynie Boronia w Grodzisku koło Ojcowa, napisałem szerzej 14 maja 2009 r.  Stwierdziłem, że (…) „Jest to niewątpliwie najciekawsze pod względem architektonicznym i krajobrazowym założenie młyńskie w Dolinie Prądnika.” Wówczas wśród  bujnej roślinności porastającej koryto starej młynówki trwały opuszczone i popadające w romantyczną ruinę drewniane zabudowania starej osady młyńskiej. Wśród zabudowań obok budynku mieszczącego nieczynny mlewnik, zachowana była wiata tartaku wodnego, dom mieszkalny młynarza, stodoła, stajnie oraz wozownia. Część z zachowanych budynków powstała w połowie XIX wieku, natomiast tartak wodny uruchomiono w 1900 roku. Całe założenie istnieje na miejscu osady młyńskiej funkcjonującej nieprzerwanie od XV wieku.

Wartość zabytkowego zespołu generowała m.in. kilkuset letnia tradycja związana z funkcjonowaniem młyna wodnego w tym miejscu, stan zachowania wyposażenia, drewniana konstrukcja budynków oraz okoliczności krajobrazowe. Nie bez znaczenia był fakt, że do końca funkcjonowania, (czyli do początku lat 90 – tych XX wieku), zarówno młyn jak również tartak, napędzały koła wodne, podczas gdy zdecydowana większość zachowanych i czynnych młynów posiadała od dawna turbiny. Niewątpliwym walorem była także tradycyjna strzecha stanowiąca pokrycie dachu tartaku.

Pomimo wszystkich atutów, nieużytkowane budynki sukcesywnie ulegały niszczeniu. Powodem degradacji nie byli wandale, którzy w zakrzaczone zaułki malowniczej Doliny Prądnika na szczęście nie docierają. Zabytki dawnego przemysłu wiejskiego padały ofiarą upływającego czasu i sił środowiska przyrodniczego.

O ile budynek młyna z dachem pokrytym wtórnie (w latach 80 – tych?) płytami eternitowymi przedstawiał względnie dobry stan zachowania, to stan techniczny wiaty tartaku mieszczącej mechanizm napędowy oraz piłę stawał się agonalny. Wkrótce zbutwiała więźba dachowa wiaty uległa zawaleniu.

Z działających jeszcze do początku lat 80 – tych kół wodnych pozostały porażone próchnem wały, a z palowej konstrukcji koryta doprowadzającego niegdyś wodę na koła wodne,  jedynie wystające z namuliska pojedyncze podpory. Wszystko wskazywało na to, że za kilka lat po malowniczej osadzie młyńskiej pozostanie tylko zarośnięta pokrzywami sterta spróchniałych bali i desek.

 

Na szczęście kilka lat temu nieruchomość zakupili nowi właściciele z zamiarem rewitalizacji miejsca poprzez renowację i adaptację zespołu dla potrzeb turystycznych.

W efekcie prac prowadzonych przez ostatnie trzy lata stał się cud.  Nad Prądnikiem ponownie pracują dwa drewniane nasiębierne koła wodne. Jedno z nich napędza zrekonstruowany mlewnik, drugie piłę odbudowanego tartaku. Oczywiście przemiał nie odbywa się na skalę przemysłową, ale jest prowadzony okolicznościowo w charakterze edukacyjnym.

 

Zachowane budynki wyremontowano i zabezpieczono, a teren działki uporządkowano i udostępniono dla zwiedzających.  

W budynku młyna wymieniono pokrycie dachu z płyt eternitowych na tradycyjną blachę miedzianą zakładaną na rąbek. Na górnej kondygnacji zaaranżowano ekspozycję dotyczącą historii obiektu i techniki związanej z młynarstwem wodnym. Odtworzono także wyposażenie wydzielonego na piętrze pomieszczenia służby obsługującej mlewnik.

Napęd młyna został kompleksowo zrekonstruowany według zachowanej archiwalnej dokumentacji. Przy okazji wymieniono wyeksploatowane złożenie kamieni. Stare bieguny wyeksponowano w przestrzeni podwórza.

W ciemnych zakamarkach izby mlewnika czają się rozmaite eksponaty i pamiątki regionalne. Oto pod ścianą dostrzec można np. odkryty podczas remontu skorodowany płaszcz austriackiego pocisku szrapnelowego kal. 80 mm. – autentyczną pamiątkę wydarzeń z czasów Wielkiej Wojny. Obok w gablocie wyeksponowano odnalezione egzemplarze starych katalogów narzędzi oraz gazet. Gdzie indziej rzucają się w oczy zębate szczątki starego koła palecznego lub całe koło paleczne oparte o deskowaną elewację.

 

W odbudowanym tartaku wodnym uruchamiana jest oryginalna piła napędzana kołem wodnym. Wskrzeszenie napędów wymagało kompleksowego udrożnienia młynówki, odbudowy jazu, koryta doprowadzającego wodę na koła oraz stawideł.

Wnętrze zachowanego domku trakowego zaadaptowano na kameralną kawiarnię gdzie serwowana jest kawa, napoje oraz wyborne domowe ciasta.

 

W przypadku przedmiotowej inwestycji adaptacja starych budynków nie naruszyła ich pierwotnego wizerunku. Oczywiście dostosowanie zespołu o charakterze przemysłowym do funkcji turystycznej wymusiło wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań, ale udało się to przeprowadzić w sposób wyważony, umiejętny i dyskretny. Np. współczesne pokrycie dachu ze słomy oczywiście niewiele ma wspólnego z tradycyjnie układaną strzechą, jednak przepisy przeciw pożarowe i dostępność materiałów wymusiła na Inwestorach pewne kompromisy.

 

Opisując aktualny stan starej osady młyńskiej Boronia, trudno nie wspomnieć o ogromnym zaangażowaniu i determinacji nowych gospodarzy. Uznanie wzbudza fakt, że aktualni użytkownicy samodzielnie i w stosunkowo krótkim czasie wyuczyli się skomplikowanego warsztatu młynarza, natomiast ich poprzednicy przekazywali sobie tę wiedzę oraz doświadczenie z ojca na syna od wielu pokoleń.

Okazuje się, że w środowisku starych młynarzy w Dolinie Prądnika nie ma już fachowców pamiętających tajniki eksploatacji kół wodnych. Wszystkie zachowane i działające nadal (lub do niedawna) urządzenia zasilane są turbinami a tradycyjny drewniany pytel zastępują od kilkudziesięciu lat walce. Dlatego podczas rekonstruowania wyposażenia mlewnika, gospodarze nie mogli liczyć na doradztwo ze strony właścicieli pozostałych młynów pracujących w regionie.

 

Nowi właściciele z pasją i radością oprowadzają zwiedzających, tłumacząc zasadę działania urządzeń i udostępniając poszczególne części kompleksu.

„Borniówka” nie ma nic wspólnego z tandetnymi próbami przyciągania turystów kiczowatymi atrakcjami. Nie ma tutaj parku plastikowych dinozaurów, mini zoo z żywym kangurem wtłoczonym do mini zagrody, ani poligonu ze starymi oponami do uprawiania paintballa. Nie ma nawet wypożyczalni quadów. Jest za to autentyczny skansen oferujący żywą lekcję historii, dawnego przemysłu wiejskiego, tradycyjnej architektury i etnografii.

„Boroniówka” to oaza spokoju i rezerwat symbiozy człowieka z naturą. To rezerwat harmonii, której rytm wyznacza miarowa praca kół wodnych i cichy szum wartkiej młynówki. To uczta dla oczu każdego pasjonata krajobrazu kulturowego, sympatyka tradycyjnej architektury i zabytków przemysłu ludowego. To kapitalny plener malarski i fotograficzny.

 

Po „krótkiej” przerwie, u podnóża Skał Cichych znów „(…)młyn na rzece huczy z dala”.   

 

Oficjalna strona Gospodarstwa „Boroniówka”:

 www.boroniowka.pl


Boroniówka


Młyn Boronia

Widok osady młyńskiej po rewitalizacji. Widoczne zrekonstruowane koryto doprowadzające wodę na koła wodne, odbudowana wiata tartaku wodnego oraz wymienione pokrycia dachów. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Dla porównania widok budynku młyna i tartaku wodnego od strony południowo zachodniej. Stan z kwietnia 2008 r.. ( fot. Piotr Skucha, kwiecień 2008 r.)

Młyn i tartak Boronia

Zrekonstruowane koryto doprowadzające wodę na koła wodne. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Zrekonstruowane koryto,  stawidło i koło wodne młyna.( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia 

Stawidło młyna wodnego. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Wyeksponowane na podwórzu koło paleczne - element oryginalnego wyposażenia młyna. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Biegun pochodzący z oryginalnego złożenia kamieni młyńskich. Widoczne wykute w kamieniu otwory na paprzycę. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Widok na podwórze. W głębi (po lewej) budynek młyna wodnego oraz dom młynarza. Po lewej stronie odbudowany tartak wodny, po prawej stronie zaadaptowany na kawiarnię budynek mieszkalny trakowego. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Dla porównania ten sam kadr co wyżej. Widok na podwórze przed rewitalizacją osady. ( fot. Piotr Skucha, kwiecień 2008 r.)



Młyn i tartak Boronia

Widok na odbudowaną wiatę tartaku wodnego. Wewnątrz widoczna piła. W głębi kadru budynek młyna wodnego z wymienionym pokryciem dachu. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)


Młyn i tartak Boronia

Dla porównania kadr identyczny jak wyżej. Widok od strony podwórza  na wiatę tartaku wodnego i budynek młyna. Stan z marca 2008 r. ( fot. Piotr Skucha, marzec 2008 r.)

Młyn i tartak Boronia

Zrekonstruowane koryto i koło wodne napędzające piłę odbudowanego tartaku. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Wozownia z wymienionym pokryciem dachu. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Konstrukcja przysłupowa ściany budynku wozowni. Widoczne charakterystyczne miecze i zastrzały. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Odtworzone wyposażenie pomieszczenia dla służby obsługującej mlewnik na górnej kondygnacji młyna. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

czwartek, 30 kwietnia 2015

Poniżej zamieszczam zdjęcie spichlerzyka gospodarskiego, który znajduje się w Rajbrocie koło Żegociny (Beskid Wyspowy).
            Budynek o konstrukcji zrębowej powstał pod koniec XVIII w. w obrębie majątku ziemskiego probostwa rajbrockiego. Wówczas  z inicjatywy księdza referendarza Andrzeja Szymczakiewicza wybudowano plebanię (1772 r.)  wraz z zespołem budynków gospodarczych. Pierwotnie budynek był posadowiony na fundamentach kamiennych, a pokrycie dachu stanowił gont.

Uwagę zwracają dekoracyjne odrzwia oraz symetrycznie rozmieszczone otwory niewielkich okienek, wycięte w ścianie zrębowej. Zachowały się oryginalne kute zawiasy pasowe.



 

Spichlerzyk

 (fot. P. Skucha, czerwiec 2008 r.)

Spichlerzyk

(fot. P. Skucha, czerwiec 2008 r.)

niedziela, 08 lutego 2015

Nawiązując do materiału, który opublikowałem tutaj  8 września 2013 r. zamieszczam zdjęcie ojcowskiej Willi Pod Berłem wykonane 30 sierpnia 2014 r.

Na skutek nagłośnienia planów rozbiórki Willi Pod Berłem oraz domu mieszkalnego ze spichlerzem „Jastrzębska” oraz licznych protestów środowisk lokalnych, podjęto próby ratowania zabytków  będących w złym i stale pogarszającym się stanie technicznym.

 

W grudniu 2013 r. Ojcowski Park Narodowy wystąpił do Urzędu Marszałkowskiego z wnioskami o dotację na remont Willi Pod Berłem  (na kwotę 92.491,81 PLN) i domu „Jastrzębska” (na kwotę 199.945,82 PLN). W efekcie Ojcowski Park Narodowy otrzymał dotację w wysokości 20 000 PLN na remont Willi Pod Berłem oraz 17 000 PLN dla domu „Jastrzębska”.

 

Na zdjęciu widoczne są prace polegające na zabezpieczeniu i rekonstrukcji ściany piwnicy w południowo – zachodnim narożniku budynku. Przy okazji rozebrano  zniszczone drewniane schody przylegające do przedmiotowej ściany i prowadzące do wejścia na parterze.

W ramach prac zaplanowanych na 2014 r. przewidziano także zabezpieczenie otworów okiennych i drzwiowych wraz z uzupełnieniem oszklenia.

W skali całej kubatury zabytkowego budynku, podjęte prace stanowią zaledwie ułamek rzeczywistych potrzeb, jednak umożliwiają wykonanie doraźnego zabezpieczenia i robót najbardziej niezbędnych. Ponadto oznaczają pozytywny zwrot w polityce dbałości o ratowanie ojcowskich zabytków.

 

Źródła:

http://www.ojcowskiparknarodowy.pl/main/Urzad_Marszalkowski_Wojewodztwa_Malopolskiego.html

http://www.malopolskie.pl/Pliki/2014/Ochrona_zabytkow_Malopolski_2014.pdf

Pod Berłem 30.08.2014

 



wtorek, 13 stycznia 2015

 

Zapomniane dziedzictwo Nowej Huty - Bieńczyce

 

O wystawie:

Kiedy mówimy o Nowej Hucie, przed oczami stają nam: Plac Centralny, dymiące kominy Planu 6-letniego, tłumy bijące się z milicją pod „Arką Pana” oraz architektura socrealistyczna. A tymczasem spora część powierzchni tej części Krakowa to nadal użytki rolne. Znajdują się one nie tylko na obrzeżach miasta, lecz także w samym centrum Nowej Huty, gdzie wciąż mamy więcej zabytkowych chałup niż w niejednym skansenie.
Takim obszarem są np. tereny pomiędzy „Arką Pana” a bazą autobusową przy ul. Makuszyńskiego. Zachowała się tutaj dawna wieś Bieńczyce, którą w tym miejscu istnieje co najmniej od czasów średniowiecza.

Wystawa "Zapomniane dziedzictwo Nowej Huty – Bieńczyce" opowiada o życiu tej wsi, ukazując wiele zachowanych dokumentów, zdjęć oraz przedmiotów żyjących w niej ludzi.

Więcej: http://www.mhk.pl/wystawy/wystawa-zapomniane-dziedzictwo-nowej-huty-bienczyce-w-oddziale-dzieje-nowej-huty

Cykl „Podróże po historii i kulturze” będzie przypominał wycieczkę wehikułem czasu. Nikt nie wie gdzie nas zaprowadzi. Może do przeszłości? A może przyszłości? Jednak na pewno sprawi, że odkryjemy coś fascynującego! Zapraszamy na comiesięczne spotkania!

 

Wstęp wolny.

 

Szczegółowa Informacja:

Ośrodek Kultury im. C. K. Norwida

Os. Górali 5, Kraków

12 644 27 65

sekretariat@okn.edu.pl

www.okn.edu.pl



poniedziałek, 04 listopada 2013

Porządkując domowe archiwum wpadły mi w ręce dwie fotografie przedstawiające stodołę z okolic Gdowa. Zdjęcia wykonałem w 2006 r. Ich jakość jest mierna, ale są czytelne i co najważniejsze dokumentują  znikający typ architektury dawnej wsi. Stodoła posiada konstrukcję słupową wypełnioną ścianami wyplecionymi z wikliny. Połączenie słupa i oczepu dodatkowo wzmacniają miecze. Lekka, ażurowa plecionka zapewniała odpowiednią wentylację. Wyplatane z chrustu i wikliny ściany budynków gospodarczych, a szczególnie stodół  były na przełomie XIX i XX wieku powszechnie stosowane w niektórych rejonach dorzecza Wisły i Raby. Do niedawna podobne stodoły można było jeszcze podziwiać nawet w obrębie granic administracyjnych Krakowa. Wiklinowe ściany stosowano przede wszystkim tam, gdzie dostępny był materiał, więc przeważnie na terenach łęgowych. Przedmiotowa stodoła powstała akurat na grzbiecie wzgórza górującego nad Doliną Raby.

Stodoła

Stodoła

(fot. P. Skucha, 2006 r.)

poniedziałek, 23 września 2013

 

Muzeum Młynarstwa i Wodnych Urządzeń Przemysłu Wiejskiego w Jaraczu stanowi jedną z kilku filii Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno - Spożywczego w Szreniawie. Być może właśnie ta rozbudowana, niezbyt klarowna i dosyć skomplikowana struktura organizacyjna szreniawskiego Muzeum powoduje, że na informacje o ekspozycji w Jaraczu niełatwo jest trafić. Na głównej stronie internetowej Muzeum w Szreniawie istnieje wprawdzie zakładka dotycząca Muzeum Młynarstwa, ale przedmiotowa podstrona zawiera jedynie bardzo ogólne informacje dotyczące aktualnych wydarzeń i imprez.

Pojedyncze wątki związane z filią w Jaraczu giną w morzu treści związanej z całokształtem pracy szreniawskiego Muzeum, które co warto podkreślić jest instytucją niezwykle prężną o bardzo bogatej ofercie. Oprócz głównej ekspozycji w Szreniawie oraz Muzeum Młynarstwa funkcjonuje pod wspólną egidą m.in. Muzeum Przyrodniczo – Łowieckie w Uzarzewie, Skansen i Muzeum Pszczelarstwa w Swarzędzu oraz Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa w Nowym Tomyślu. Wszystkie te placówki rozsiane są wokół Poznania, skąd najdalej jest do Jaracza.

Jaracz to niewielka miejscowość położona, nad Obornikami Wielkopolskimi w odległości 41 km. na północ od stolicy Wielkopolski.  Muzeum Młynarstwa obejmuje kompleks dawnej osady młyńskiej położonej na rozległej polanie wśród lasów będących wschodnią rubieżą Puszczy Nadnoteckiej. Dokładne wytłumaczenie położenia Muzeum wydaje się niezbędne dla zrozumienia atmosfery tego cudnego miejsca.

Na terenie muzeum o powierzchni 3,85 ha znajdują zabudowania dawnej osady młyńskiej założonej nad rzeką Wełną,  wzmiankowanej w tym miejscu już w 1449 r.

W 1981 r. w części nieczynnego już kompleksu młyńskiego otwarto Muzeum Młynarstwa.

Wypada wspomnieć, że w 1993 r. osada młyńska w Jaraczu (młyn wodny, dom młynarza oraz stajnia) została wpisana do wojewódzkiego rejestru zabytków pod nr A-752 z 30.12.1993 r.

Kompleks składa się zasadniczo z budynku młyna wodnego, domu młynarza, dawnej stajni zaadaptowanej na salę wystawienniczą oraz ekspozycji plenerowej obejmującej m.in. dwa wiatraki  (koźlak i niewielki wiatrak gospodarski) oraz pojedyncze zachowane elementy konstrukcji dawnych młynów wiatrowych i maszyny służące w przemyśle młynarskim.

Największą atrakcją jest wiatrak koźlak pochodzący z XVIII w., który został przeniesiony do  muzeum w 2010 r. z Czacza w powiecie kościańskim. Obiekt zrekonstruowano w oparciu o zachowane pojedyncze oryginalne elementy, które uzupełniono nowymi. Zachował się m.in. oryginalny kozioł, sztember. Uwagę zwraca inskrypcja zachowana na mącznicy: „T. Adamczewski reperował dnia …. październik 1842 r.” Poniżej widnieje jeszcze jedna data: 1896 przypuszczalnie upamiętniająca kolejny remont. Wiatrak po przemieszczeniu i zrekonstruowaniu odzyskał swój dawny blask i jest okolicznościowo uruchamiany.

Budynek młyna wodnego powstał około 1871 r. Jako czynny młyn wodny funkcjonował do 1976 r. W 1989 r. wewnątrz uruchomiono ekspozycję.  Jego bryła wynurza się z gąszczu bujnego drzewostanu a ceglana elewacja malowniczo odbija się w toni stawu. Szumi woda spadająca z upustu. W tle, na trzecim planie dominuje charakterystyczna i jakże rozpoznawalna sylweta wiatraka. Krajobraz nad wyraz malarski, zupełnie jakby wyjęty z obrazów mistrzów niderlandzkich rozmiłowanych w utrwalaniu romantycznych pejzaży z wiatrakami. Młyn mieści stałą wystawę pt: „Przemysłowa technika młynarstwa”. Wewnątrz eksponowane są maszyny i urządzenia pochodzące przeważnie z lat 20 – tych XX wieku. Wśród eksponatów znajdują się m.in. kamienie młyńskie, łuszczarki do zboża, mieszarka krążkowa do mąki, odsiewacze, kosze zsypowe oraz rowkarka do walcy młyńskich. Są też modele młynów wodnych odnoszące się do różnych okresów rozwoju techniki przemiału. Wszystko jest opisane i konsekwentnie zaaranżowane. Atmosferę tworzy nie tylko sama ekspozycja ale także autentyczne wnętrza i panujący w nich specyficzny półmrok, …jak to we młynie.  

Dom młynarza znajduje się na wzniesieniu powyżej budynku młyna wodnego. W 1993 r. zakończono renowację budynku, w którym w 1997 roku udostępniono ekspozycję muzealną poświęconą historii społecznej młynarstwa. Obecnie wewnątrz eksponowane są także modele różnych typów wiatraków. Budynek otrzymał architekturę niemal dworkową.

Jego elegancką, symetryczną bryłę zdobi drewniany ganek wejściowy oraz kunsztowne nadokienniki.  Na poddaszu zabytkowego budynku funkcjonuje część hotelowa z czterema apartamentami.

Pomiędzy domem młynarza i młynem wodnym zachował się murowany ceglano - kamienny budynek dawnej stajni, który w 1986 r. zaadpatowano dla potrzeb ekspozycji dotyczącej historii tradycyjnego przetwórstwa zbożowego. W przestronnym pomieszczeniu zaaranżowano ekspozycję  prezentującą postęp w przetwórstwie ziarna. Wśród eksponatów znajduje pierwotne żarno kamienne, żarna rotacyjne, rozmaite stępy, śrutowniki, oraz zaawansowane maszyny mielące.

W obrębie ekspozycji plenerowej prezentowane są m.in. zachowane oryginalne elementy konstrukcji wiatraka oraz maszyny stanowiące dawne wyposażenie zakładów młynarskich w tym: parowy generator prądu oraz przekładnia kątowa przenosząca napęd z turbiny wodnej na transmisje główną młyna. Przy zrekonstruowanym wiatraku z Czacza prezentowane są kołowroty służące do obracania koźlaka.   

W Jaraczu substancji zabytkowej towarzyszy wspaniałe przyrodnicze tło.  Warto też wspomnieć, że przy Muzeum działa przystań na szlaku kajakowym a od 1997 r. placówka posiada czynną niewielką elektrownię wodną.

Wszystkie obiekty są znakomicie wyeksponowane, opisane i doskonale korespondują z malowniczym otoczeniem. Ponadto obsługę ekspozycji zapewniają pasjonaci co znacznie podnosi standard zwiedzania.

Podsumowując Muzeum Młynarstwa w Jaraczu ze wszech miar polecam, nie tylko osobom zainteresowanym zabytkom dawnego przemysłu młynarskiego, ale wszystkim, którzy cenią sobie wypoczynek w czystym i przyjaznym środowisku.

Polecam stronę internetową Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno - Spożywczego w Szreniawie:

http://www.muzeum-szreniawa.pl/

 

Przy okazji rekomenduję:

 

-  stronę dotyczącą wiatraków na terenie województwa łódzkiego:

http://www.biuro-tomaszewski.pl/wiatraki/

-  stronę dotyczącą zabytków młynarstwa wiatrowego w Polsce:

http://www.wiatraki.org.pl/

 

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Malowniczo położony młyn wodny. W tle koźlak z Czacza.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Widok na budynek młyna wodnego i fragment kanału.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Zrekonstruowany koźlak z Czacza - największa atrakcja Muzeum.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Koźlak od strony wejścia i dyszla służącego do obracania wiatraka skrzydłami w kierunku wiatru.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Wnętrze koźlaka. Widoczna oryginalny sztember i mącznica z inskrypcją na drewnianym licu.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Fragment mechanizmu napędowego wiatraka.
(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Eksponowana pod zadaszeniem podwalina oraz kozioł  niezachowanego wiatraka koźlaka.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Elementy konstrukcji i napędu niezachowanego koźlaka.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu
(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Eksponowane w części plenerowej kamienie młyńskie.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)


(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Wnętrze dawnej stajni zaadapatowane na ekspozycję dotyczącą historii tradycyjnego przetwórstwa zbożowego.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Eksponowana w plenerze maszyna parowa - generator energii elektrycznej.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Prezentowany we wnętrzu dawnej stajni śrutownik produkcji H. Cegielski Towarzystwo Akcyjne Poznań.

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Stępy - ekspozycja wewnątrz dawnej stajni.
(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Żarna rotacyjne kłodowe z Radzionkowa w woj. lubuskim - przywiezione przez przesiedleńców z Wołynia.
(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)


Ruiny drewnianej chałupy w Smrokowie na Wyżynie Miechowskiej. To jeden z ostatnich budynków o tradycyjnej konstrukcji zrębowej w okolicy. Część konstrukcji dachu uległa już zawaleniu. Opuszczony obiekt szczelnie maskują zarośla. Eksploracja pustostanu przyniosła odkrycie ciekawego detalu. Na zdjęciach widoczne wejście do chałupy i charakterystyczne drewniane odrzwia z drewnianym, łukowatym nadprożem.Odrzwia

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Odrzwia

 (fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

czwartek, 12 września 2013
niedziela, 08 września 2013

 

Ważą się losy zabytkowej willi „Pod Berłem” w Ojcowie. Budynek powstał w 1885 r. jako dom letniskowy, na północno wschodnim stoku Chełmowej Góry, w pobliżu szlaku prowadzącego z Ojcowa do Jaskini Łokietka. Willa otrzymała architekturę utrzymaną w konwencji szwajcarskiego stylu ogrodowego, popularnego wówczas, szczególnie w obrębie kurortów. Willa „Pod Berłem” uchodzi za najpiękniejszą i najciekawszą pod względem architektonicznym wśród historycznych ojcowskich domów letniskowych. Proporcjonalna i elegancka kubatura została umiejętnie wkomponowana  w jurajski krajobraz, a z balkonów rozpościerała się rozległa panorama Doliny Prądnika. Pierwotnie wokół budynku rozciągały się malownicze łąki, ograniczone od strony zachodniej ścianą lasu porastającego Chełmową Górę. Aktualnie willę otacza gęsty i dojrzały drzewostan.

Willa „Pod Berłem” to budynek jednopiętrowy, podpiwniczony o charakterystycznie rozrzeźbionej, niesymetrycznej  bryle, składającej się zasadniczo z jednopiętrowego trzonu, parterowego skrzydła południowego oraz jednopiętrowego skrzydła północnego. Na załamaniu skrzydła wschodniego i głównego znajduje się ozdobna wieża, której szczyt zwieńczony niskim czterospadowym dachem wyrasta nieznacznie ponad okap zasadniczej części budynku. Przy wieży od strony północnej znajduje się ganek wejściowy, a na parterze od strony wschodniej zadaszony taras ujęty w formie ganku. Do parterowego skrzydła południowego prowadzi osobne wejście po drewnianych schodach. Taras i balkon posiada także skrzydło północne. Cennym detalem jest przeszklony drewniany wykusz znajdujący się na północnej elewacji skrzydła głównego.  Na charakter architektury willi w dużym stopniu wpływa wykończenie elewacji tj. ozdobne deskowanie ścian, drewniane gzymsy, dekoracyjny drewniany fryz, detale ciesielskie, kunsztowne szczyty zwieńczone ozdobnymi pazdurami.

Budynek posiada konstrukcję drewnianą osadzoną na murowanej podmurówce.

 

Niestety na początku bieżącego roku, na wniosek Dyrektora Ojcowskiego Parku Narodowego ze względu na zły i stale pogarszający się stan techniczny budynek wykreślono z rejestru zabytków. Willa jest własnością O.P.N., który nie posiada wystarczających środków na przeprowadzenie koniecznej renowacji.

Z punktu widzenia konserwatorskiego, willa wymaga pilnego remontu kapitalnego. Na pierwszy rzut oka, z zewnętrz uwidacznia się przede wszystkim konieczność wymiany pokrycia dachu i renowacji więźby, wymiany zniszczonej stolarki okiennej, kompleksowej renowacji deskowania ścian, renowacji ganków i balkonów związanej z wymianą drewnianych elementów konstrukcyjnych, rekonstrukcją balustrad, drewnianych schodów, wymianą orynnowania. Wątpliwości wzbudza także stan techniczny podmurówki, która na elewacji północnej wykazuje na całej swojej wysokości głęboką rysę o dosyć dużym stopniu rozwarcia. Na licu podmurówki uwidaczniają się liczne ubytki tynku oraz przebarwienia będące wynikiem wilgoci przenikającej w strukturę muru w sposób kapilarny.  Nieogrzewany i niezaizolowany budynek jest z pewnością poważnie zawilgocony.

Do niedawna willę zamieszkiwały miejscowe rodziny. Obecnie najlepiej utrzymana część budynku jest wynajmowana i użytkowana okazyjnie do celów letniskowych.

 

Więcej o sprawie willi „Pod Berłem” pod adresem:

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1260274-willa-pod-berlem-i-dom-jastrzebskich-do-rozbiorki.html

Willa (fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16