Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
niedziela, 15 listopada 2009

Zapraszam do obejrzenia kolejnej części fotoreportażu na temat nawierzchni kamiennych w zabytkowych przestrzeniach Krakowa. Stare Miasto wraz z Kazimierzem to prawdziwy poligon rozmaitych nawierzchni brukowych, układanych we wszystkie możliwe sposoby. Dominuje granit, porfir i nierozerwalnie związany z krajobrazem Krakowa wapień.

bruk, kostka brukowa

Nawierzchnia Małego Rynku. Kostka porfirowa na chodniku, granitowy pas oddzielający i kostka granitowa w nawierzchni jezdni. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 r. )

br

Bazaltowy bruk w nawierzchni ul. Szewskiej. Na uwagę zasługuje wyeksponowany oryginalny  fragment torowiska wąskotorowego tramwaju (900 mm), który był eksploatowany w Krakowie do 1953r. równolegle z tramwajem normalnotorowym (1435 mm). ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 r. )

bruk, kostka brukowa

Granitowa nawierzchnia jezdni przy Teatrze Słowackiego. Na drugim planie porfirowy bruk chodnika prowadzącego do głównego wejścia. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 r. )

bruk, kostka brukowa

Nawierzchnia dziedzińca Collegium Maius. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 r. )

bruk, kostka brukowa

Nawierzchnia chodnika przy ul. Szpitalnej, vis a vis Teatru Słowackiego. Mozaika mikro kostki porfirowej, marmurowej oraz granitowej nawierzchni ulicy. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 r. )

bruk, kostka brukowa

Nawierzchnia placu wykonana z kostki porfirowej połączonej z mikro kostką granitową. Obydwa materiały oddziela kratka odwodnienia liniowego. Materiał zastosowano na Placu Dworcowym, pomiędzy zabytkowym budynkiem Dworca Głównego i współczesną bryłą centrum handlowego. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 r. )

Poniższe zdjęcia przedstawiają przykłady nawierzchni stosowanych w zabytkowych wnętrzach architektonicznych Krakowa. W obrębie Plant po wielu latach eksploatacji nieestetycznych nawierzchni asfaltowych sukcesywnie wraca się do bruków. Nawierzchnie kamienne są bardziej szlachetne, mniej wymagające, a przy odpowiednim doborze kostki o wiele trwalsze, choć oczywiście znacznie droższe. Na rynku dostępne są obecnie wszelkie możliwe  formy i rodzaje kostek. O tym, która z nich  i w jaki sposób jest stosowana decyduje projektant z inwestorem biorący pod uwagę kontekst otoczenia, wnioski konserwatorskie, warunki techniczne oraz względy ekonomiczne. Różnorodność stosowanego kamienia stwarza szerokie możliwości, jednak jak się okazuje nie każdy materiał sprawdza się w danym miejscu  i w naszym klimacie.

Wspaniałe w swojej prostocie, zdeformowane "zębem czasu" zabytkowe bruki zachowały sie tylko miejscami i to przewaznie w warstwach archeologicznych. Najczęściej w starym Krakowie mamy doczynienia z nawierzchniami współczesnymi, Ich charakter, sposób wykonania i materiał powinien  nawiązywać  do wzorców historycznych.

bruk, kostka brukowa

Zabytkowy bruk na dziedzińcu przy kościele św. Anny. (fot. Piotr Skucha, listopad 2009)

bruk, kostka brukowa

Tradycyjna granitowa kostka na podjeździe przed bramą Wawelu od strony ul. Kanoniczej. Kolorystyka nawierzchni została złamana pojedynczymi elementami o innym odcieniu. Jej wielkość proporcjonalnie wpisuje się w fakturę otaczających podjazd ceglanych murów. (fot. Piotr Skucha, listopad 2009)

bruk, kostka brukowa

Współczesna nawierzchnia Rynku Głównego u wylotu ul. Brackiej. (fot. Piotr Skucha, listopad 2009)

bruk, kostka brukowa

Współczesna nawierzchnia wokół kościoła św. Wojciecha na Rynku Głównym. (fot. Piotr Skucha, listopad 2009)

Dla zainteresowanych: http://www.archecon.com.pl/projekt.php?lang=pl&id=27

bruk, kostka brukowa

Nawierzchnia wokół Kościoła Mariackiego. Kostka z wapienia tureckiego. Po kilku latach eksploatacji na powierzchni kamienia pojawiły sie rysy. Efekt wizualny był ciekawy, tym bardziej, że sprowadzony z Turcji kamień nawiązywał do rodzimego wapienia. (fot. Piotr Skucha, listopad 2009)

bruk, kostka brukowa

Miejscami erozja kamienia jest już dosyć zaawansowana. Okazuje się, że turecki materiał jest mało odporny na nasze warunki atmosferyczne. Jednak głównym powodem są prawdopodobnie metody odśnieżania nawierzchni solą. Ostre krawędzie uszkodzonych kostek stają się powoli przekleństwem przechodniów. ( fot. Piotr Skucha, listopad 2009)

bruk, kostka brukowa

Nawierzchnia dziedzińca Zamku Królewskiego na Wawelu została wykonana również z jasnego wapienia tureckiego. Tutaj pęknięć nie widać, ale kostka jest inaczej  i mniej intensywnie użytkowana niż na płycie Rynku. Zamknięty dziedziniec posiada też bardziej przychylny słabszym materiałom mikroklimat. ( fot. Piotr Skucha, listopad 2009)


poniedziałek, 09 listopada 2009

Krakowski fort 12 (IVa) Luneta Warszawska przechodzi rewaloryzację. Odkąd zyskał nowego gospodarza (Dolnośląska Grupa Kapitałowa) obiekt powoli odzyskuje świetność. W przypadku Lunety adaptacja niesie za sobą ogromne koszty, a projekt wymaga specjalnej uwagi oraz uzgodnień. Jest tak nie tylko z powodu gabarytów fortu ale także jego stanu technicznego, warunków ergonomicznych, restrykcji konserwatorskich i martyrologicznej przeszłości. Fort w czerwcu 2007 r. został wpisany do rejestru zabytków.

Lunetę Warszawską miałem okazję rozłożyć na przysłowiowe "czynniki pierwsze", jeszcze podczas studiów w ramach opracowywania jednego z projektów zaliczeniowych. Później ten sam temat opracowywała moja dziewczyna ( a obecnie żona) Monika. W każdym razie jest to miejsce szczególnie nam bliskie i znane. Przy okazji dodam, że od eksploracji fosy Lunety Warszawskiej jeszcze w dzieciństwie zaczęła się moja przygoda i pasja związana z fortyfikacjami i ogólnie architekturą zabytkową.

Nie będę z braku czasu  przytaczał tutaj historii obiektu, zresztą jest ona doskonale opisana przynajmniej w kilku opracowaniach i na różnych stronach internetowych poświęconych fortyfikacjom (nr.: http://www.twierdza.art.pl/fort_12_luneta.htm).  Niniejsza notka stanowi jedynie krótki raport i fotoreportaż z wizyty na forcie.

Projekt adaptacji Lunety zakłada wprowadzenie do jej wnętrza funkcji hotelowych z kawiarnią. Według założeń inwestora fort ma zostać zrekonstruowany i zaadaptowany do nowej funkcji bez naruszania charakteru budowli. Dotychczas na etapie projektu koncepcyjnego radni Dzielnicy I wnieśli zastrzeżenia co do proponowanej nadbudowy redity oraz budowy dodatkowych ścianek działowych. Kontrowersje wzbudzały też plany budowy budynków mieszkalno – usługowych od strony ul. Rogatka i 29 Listopada, które zasłaniałyby widok na zabytek. Inwestor tłumaczył, że „nadbudowa” oznaczałaby tylko podniesienie kalenicy o 3 m. do stanu pierwotnego zadaszenia.

W ciągu ostatnich lat kolejni prywatni właściciele usunęli dziką  roślinność z wału artyleryjskiego, gdzie korzenie rozrastających się drzew zaczynały penetrować ściany murów oporowych. Odsłonięto też stropodach betonowego tradytora wbudowanego w 1910 r. w lewy bark fortu, uporządkowano częściowo fosę i wyremontowano niektóre  pomieszczenia wewnątrz. Niestety jak głoszą pogłoski  w międzyczasie zamalowano na ścianach i drzwiach część napisów pozostawionych przez więźniów politycznych z okresu stalinowskiego.

Przez dziesięciolecia zabytek ulegał pogłębiającej się dewastacji. Na pogarszający się stan techniczny wpływ miała wilgoć, roślinność i zwyczajna eksploatacja. W wyniku tego uszkodzeniom uległy mury kaponier w fosie (tzw. „kocich uszów”), elewacja redity (liczne ubytki cegieł) i wał artyleryjski (erozja, sukcesja roślinna). Na szczęście poprzedni właściciele nie naruszyli kubatury fortu.

fort Luneta Warszaska

Strzelnice i otwór wentylacyjny w elewacji redity. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Elewacja frontowa redity fortu. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Górna kondygancja redity i ściana kaponiery szyjowej. Widoczny wykusz  pierwotnie służacy do obsługi windy. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Strzelnice i otwór wentylacyjny w elewacji kaponiery szyjowej. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Elewacja frontowa redity. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Wejście do pomieszczeń gospodarczych i brama chodnika prowadzącego do kaponiery w fosie. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Redita fortu. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Portal zamurowanej bramy w prawym barku fortu. ( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )

fort Luneta Warszaska

Sień w budynku redity.( Fot. Piotr Skucha, listopad 2009 )