Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
sobota, 27 marca 2010

Sgraffito to technika tynkowo – malarska, która polega na nakładaniu warstw kolorowych tynków i następnie zeskrobywaniu warstwy wierzchniej tak aby wyodrębnić kolory tynków znajdujących się pod spodem. W efekcie kunsztowne kompozycje graficzne przenosi się na reprezentacyjne fasady budowli. Wyraz „sgraffito” pochodzi z języka włoskiego, gdzie „graffiare” oznacza ryć lub drapać. Technika sgraffito znana była już w starożytności, ale popularność zdobyła dopiero w  architekturze renesansu.

Powszechnym wzorem stosowanym na elewacjach było nadawanie przy pomocy sgraffito wyglądu ściany boniowanej. W Polsce najczęściej występują wzory dwubarwne, gdzie wierzchnią warstwę stanowi biały wapienny tynk, natomiast warstwę głębszą tynk wapienny zabarwiony węglem w kolorze grafitowo – czarnym.

sgraffito, kanonicza, tynk

Dekoracja sgraffito naśladująca boniowanie na elewacji kamienicy przy ul. Kanoniczej w Krakowie. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r.)

sgraffito, kanonicza, tynk

Dekoracja sgraffito naśladująca boniowanie na elewacji kamienicy przy ul. Mikołajskiej w Krakowie. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r.)

sgraffito, kanonicza, tynk

Dekoracja sgraffito naśladująca boniowanie na elewacji budynku klasztoru Klarysek w Starym Sączu. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r.)

sgraffito, kanonicza, tynk

Dekoracja sgraffito naśladująca boniowanie na elewacji budynku klasztoru Klarysek w Starym Sączu. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r.)

sgraffito, tynk

Bogaty wzór sgraffito  na murze otaczającym  klasztor Klarysek w Starym Sączu. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r.)

niedziela, 21 marca 2010

Fort 49 1/4 Grębałów powstał jako element VI obszaru warownego Twierdzy Kraków w latach 1897 – 1899 według projektu Maurycego Brunnera. W woli ścisłości dodam, że projektant był synem Maurycego von Brunnera – Dyrektora Budowy Twierdzy Przemyśl i autora wielu znakomitych dzieł fortyfikacyjnych (Fort Brunner, Fort San Rideau).

Cecha charakterystyczną obiektu jest tradytor ryglujący bramę na plac broni, który w tym przypadku zastąpił kaponierę stosowaną na innych podobnych fortach pancernych. Tradytor od strony północnej posiada 4 strzelnice schodkowe dla broni ręcznej, natomiast od południa za grubymi płytami pancernymi znajdują się kazamaty dla dział, których zadaniem była obrona wschodniego odcinka Twierdzy i krycie ogniem Doliny Wisły. W roku 1899 zrealizowano przebiegającą przez zapole fortu lokalną linie kolejową prowadząca z Krakowa do oddalonego o kilkanaście km. przygranicznego Kocmyrzowa. Strategiczny szlak kolei żelaznej wzmocnił dodatkowo rangę fortu, jako obiektu potencjalnie jej strzegącego.

Główną część fortu stanowi blok koszarowy z umieszczoną na górnej kondygnacji galerią strzelecką dla piechoty. Na wale znajdowały się 4 obrotowe wieże pancerne dla armat oraz jedna obserwacyjna.  Blok koszarowy jest  połączony z kolejnym nietypowym elementem – kaponierą przegradzającą głęboki, naturalny wąwóz, który został włączony w obwód fosy. Kaponiera, której zadaniem było krycie ogniem fosy posiada dwuspadowy załamany stropodach o stromych połaciach, w których zakotwiono stalowe słupy do mocowania zasieków. Z bloku koszarowego do kaponiery prowadzi podziemna poterna.


Zachowały się dane dotyczące uzbrojenia fortu. Dzieło obronne wyposażone było w 4 armaty typu M.94 kal. 80 mm. zamontowane w wieżach pancernych na bloku koszarowym. Ponadto 4 armaty typu M.94 kal. 80 mm. znajdowały się w kazamatach tradytora. Na wyposażeniu fortu znalazło się też 17 karabinów maszynowych. W okresie mobilizacji załogę fortu stanowiło 5 oficerów ( wśród nich jeden lekarz ) oraz 184 żołnierzy.


Fort Grębałów jako jeden z nielicznych brał udział w walkach podczas tzw. pierwszej bitwy o Kraków, która rozegrała się na północnych przedpolach Twierdzy w dniach 20 -22 listopada 1914 r.


Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, artyleria forteczna została zdemontowana i umieszczona na polskich pociągach pancernych walczących na froncie ukraińskim.

W okresie międzywojennym grębałowski fort pozostał własnością wojska jako element Obozu Warownego „Kraków”. W latach okupacji w forcie mieściły się magazyny. Na przełomie 1944 i 1945 r. fort stał się elementem niemieckich umocnień otaczających Kraków.


Od 1983 r. obiekt znajduje się pod zarządem Ogniska Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej „Przyjaciel Konika”. Zarządca prowadzi na terenie fortu stadninę koni, organizuje lekcje jeździeckie oraz zajęcia hipoterapii. Przeprowadzony na przełomie lat 80 – tych i 90 – tych gruntowny remont fortu polegał m.in. na uporządkowaniu terenu, zrekonstruowaniu i uzupełnieniu stropodachu oraz wykonaniu blaszanych kopuł imitujących zdemontowane wieże pancerne. Wyremontowano też wnętrze fortu, uporządkowano historyczną zieleń forteczną a na stropodachu tradytora przywrócono kamuflaż. Teren fortu ogrodzono repliką kraty fortecznej.  Projekt rewitalizacji i adaptacji fortu opracował dr Krzysztof Wielgus pod kierunkiem prof. Janusza Bogdanowskiego.

Fort „Grębałów” figuruje w rejestrze zabytków nr. A-801.


Literatura:

1. Janusz Bogdanowski, Warownie i zieleń Twierdzy Kraków, Kraków 1979.

2. Waldemar Brzoskwinia,  Krzysztof Wielgus, Spojrzenie na Twierdzę Kraków, Oficyna Wydawnicza Ostoja, Kraków 1991 r.

3. Henryk Łukasik, Andrzej Turowicz, Twierdza Kraków znana i nieznana, część I, wyd. Arkadiusz Wingert.

Fort Grębałów, Twierdza KrakówBlok kazamatowy fortu Grębałów. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówBlok kazamatowy fortu Grębałów. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówBlok kazamatowy fortu Grębałów - widoczne zrekonstruowane pokrycie stropodachu i galeria strzelecka. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówBlok kazamatowy fortu Grębałów. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówZrekonstruowane pokrycie stropodachu  bloku kazamatowego, rekonstrukcja blaszanych kominów oraz kołpaków pancernych wież artyleryjskich. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówRekonstrukcja kołpaku niezachowanej pancernej wieży artuyleryjskiej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza Kraków

Okno w elewacji bloku kazamatowego. Widoczne repliki pancernych okiennic. Są wykonane z desek pokrytych blachą. Ich kształt, gabaryty i faktura naśladują oryginalne pancerze.  fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza Kraków

Okno w elewacji bloku kazamatowego. Uszkodzone, wymagające rekonstrukcji, stylowe ceglane  nadproże. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza Kraków

Pancerne drzwi w elewacji bloku kazamatowego. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza Kraków

Tradytor strzegący zapola fortu. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówTradytor strzegący zapola fortu. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza KrakówStrzelnica w północnej ścianie tradytora z antyrykoszetowym parapetem. Charakterystyczne schodki uniemożliwiały wślizgiwanie się do środka odłamków i pocisków. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Fort Grębałów, Twierdza Kraków

Kaponiera przegradzająca wąwóz włączony w obwód fosy. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

środa, 17 marca 2010

Przedstawiam przypadkowe zdjęcie, przypadkowego szałasu w Dolinie Chochołowskiej. Zdjęcie wykonałem w kwietniu 2009 r. Niestety ogromna ilość turystów oblegających niemal każdy kawałek łąk skutecznie uniemożliwiała wykonanie przejrzystej dokumentacji większości obiektów.

Zabytkowe „bacówki” najczęściej są otwarte i ogólnodostępne. Większość z nich jest opuszczona. Z powodu zaniechania wypasu owiec, dawni gospodarze przestali je użytkować. Służą więc jako schronienia  turystom.  Wydaje się, że tatrzańskie szałasy miały więcej szczęścia. Na terenie Parku Narodowego podlegają dozorowi i szczególnej ochronie. Poza tym  wiele szałasów tatrzańskich jest nadal użytkowanych w działalności pasterskiej. Inaczej jest w Beskidach, gdzie hodowla owiec zanika, pastwiska zarastają a po szałasach zostają w efekcie sterty spróchniałych belek i kamieni.

Szałasy należą do zabytków najmniej trwałych i najbardziej zagrożonych. Ich prosta drewniana konstrukcja sprawia, że często padają ofiarą wandali. Niektóre ulegają samoczynnej destrukcji, inne trawią pożary. Zdarza się, że na miejscu starej drewnianej bacówki pojawia się nowa, szkaradna i „nowoczesna”, wymurowana z betonowych pustaków i kryta blachą trapezową (przyp. w Gorcach).   Najstarsze i najcenniejsze szałasy zostały wpisane do rejestru zabytków. Ciekawe jak wiele z nich jeszcze fizycznie istnieje? Pod tym względem rejestr należy zweryfikować, a do tego potrzebna jest wizyta w terenie i rzetelna inwentaryzacja obiektów.

Dolina Chochołowska, szałas, bacówka

Szałas pasterski w Dolinie Chochołowskiej. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2009 r. )

poniedziałek, 15 marca 2010

Zamieszczam poniżej zdjęcia dwóch spichlerzy gospodarskich w rejonie Wysowej. Konstrukcja i funkcja typowa dla podobnych obiektów w Małopolsce. Dolna kondygnacja wymurowana z kamienia pełniła funkcję piwnicy, górna drewniana stanowiła właściwą izbę spichlerza.

Spichlerz, Hańczowa, Beskid Niski

Spichlerz gospodarski w Hańczowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Spichlerz, Wysowa, Beskid Niski

Spichlerz gospodarski w Wysowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

sobota, 13 marca 2010

Tereny Beskidu Niskiego, uchodzące do niedawna za najbardziej dzikie i wyludnione w skali kraju powoli opanowuje "cywilizacja". We wsiach coraz więcej współczesnych katalogowych budynków, willi i letniskowych domów. Jest to zauważalne szczególnie w zachodniej części krainy, w pobliżu uzdrowisk i lepiej skomunikowanych miejscowości wypoczynkowych. To oczywiste, że proces ten będzie postępował a tradycyjna  estetyczna drewniana zabudowa w końcu ustąpi miejsca współczesnej. Nadal jednak zabytkowe budownictwo drewniane jest na Łemkowszczyźnie dosyć powszechne. Reprezentują je przede wszystkim stare łemkowskie zagrody oraz cerkwie.

cerkiew, Hańczowa

Cerkiew pw. Opieki Matki Bożej w Hańczowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

cerkiew, Wysowa Zdrój

Cerkiew św. Michała Archanioła w Wysowej Zdroju. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

cerkiew, Blechnarka

Cerkiew p.w. śś Kosmy i Damiana w Blechnarce. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

cerkiew, Blechnarka

Cerkiew p.w. śś Kosmy i Damiana w Blechnarce. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

kapliczka, Blechnarka

Kapliczka w Blechnarce. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Blechnarka

Dawny cmentarz choleryczny nad cerkwią w Blechnarce. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

kapliczka, Blechnarka

Krzyż przydrożny  w Blechnarce. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

kapliczka, Wysowa

Kapliczka w Wysowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Krzyż, Wysowa

Krzyż przydrożny w Wysowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Krzyż, Wysowa

Krzyż przydrożny w Wysowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

Krzyż, Wysowa

Krzyż przydrożny w okolicy Wysowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )


W krajobrazie urokliwych wiosek na dnach  przepastnych dolin panował od wieków ład i porządek  Otoczona pierścieniem zieleni cerkiew wyznaczała centrum wsi. Obok przy głównej drodze znajdowała  często strażnica pożarnicza. Wśród Łemków popularne były gospodarstwa jednobudynkowe. Chałupa mieszkalna nazywana „chyżą” była połączona ze stajnią, pomieszczeniem inwentarskim i izbą gospodarczą. Budynek tym samym przybierał kształt podłużny. Obszerny strych służył do magazynowania siana  pełniąc rolę stodoły. Nie było to regułą na Łemkowszczyźnie zachodniej, gdzie nasilały się wpływy architektury typowej dla wsi polskich.

chałupa, chata, chyża, WysowaChyża w Wysowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

chałupa, chata, chyża, ChańczowaChałupa w Hańczowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

chałupa, chata, chyża, Chańczowa

Chałupa w Hańczowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

chałupa, chata, chyża, Chańczowa

Chałupa w Hańczowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

chałupa, chata, chyża, ChańczowaChałupa w Hańczowej. ( fot. P. Skucha, marzec 2010 r. )

środa, 10 marca 2010

W związku z małą reorganizacją zamieszczam ponownie wpis, który umieściłem na blogu niemal rok temu, a który z przyczyn technicznych musiałem usunąć.

18 kwietnia 2009 udało się wreszcie spełnic planowany od 2 lat wyjazd na Spisz. Nadrzędnym celem był Jurgów, wioska położona w powiecie tatrzańskim na wschód od Bukowiny. Ze znanych mi źródeł wiadomo, że działa tam tartak wodny, chyba jedyny w Małopolsce czynny, napędzany kołem wodnym!

W świetnym opracowaniu Henryka Josta pt: "Młyny podhalańskie" znalazłem wzmiankę o tamtejszym młynie Sebastiana Górki "Mynorza", który miał być usytuowany obok folusza tego właściciela . Była też informacja o tartaku wodnym założonym na miejscu młyna urbarskiego zniszczonego w 1934 r. W efekcie trafiłem na działający tartak wodny przebudowany ze spalonego w 1977r. Według źródeł pierwszy tartak istniał tam już w I połowie XIX wieku.

Obiekt napędzany kołem wodnym należy do wiejskiej wspólnoty leśno – gruntowej „Urbar”. Oprócz koła wodnego charakterystycznym elementem jest oryginalny trak z około 1934 r. zbudowany w niemieckiej firmie Kirchner z Lipska. Podczas niemal 2 godzinnego pobytu w obrębie obiektu udało się dzięki uprzejmości współwłaścicieli wykonać dokładną dokumentację zdjęciową z zewnątrz i wewnątrz, zapoznać z warunkami pracy  tartaku i odnaleźć położony kilkadziesiąt metrów dalej oryginalny słupek graniczny województw z okresu międzywojennego. Według relacji mieszkańców w Jurgowie zachowały się 3 takie słupki. W rozmaitych opracowaniach ów słupek jest interpretowany jako słup graniczny Galicji. Tymczasem identyczne obiekty zachowały się m.in. na Podlasiu.  Przetrwały pomimo zawieruchy dziejowej, popytu na złom i przemian administracyjno politycznych. W drodze powrotnej uciekając przed nadchodzącą burzą miałem okazję zobaczyć historyczną drewniano – kamienną zabudowę Jurgowa z charakterystyczną remizą straży pożarnej, zabytkową zagrodą sołtysów  i odnaleźć pozostałości dawnego młyna. Zachował się przebudowany budynek i zniszczona murowana komora turbinowa. Kamienie młyńskie odnalazłem w pobliskich zaroślach.

Wieś leży na pograniczu polsko – słowackim. Na przestrzeni dziejów przechodziła „z rąk do rąk”.

Polecam adres: www.jurgow.pl

Jurgów, słupek graniczny

Słupek graniczny w Jurgowie. ( fot. P. Skucha, 2009 r. )

Jurgów, słupek granicznySłupek graniczny w Jurgowie. ( fot. P. Skucha, 2009 r. )


Tartak wodny w Jurgowie

Tartak wodny w Jurgowie. ( fot. P. Skucha, 2009 r. )

Tartak wodny w Jurgowie

Tartak wodny w Jurgowie. ( fot. P. Skucha, 2009 r. )

Tartak wodny w Jurgowie

Tartak wodny w Jurgowie. ( fot. P. Skucha, 2009 r. )

Tartak wodny w Jurgowie

Tartak wodny w Jurgowie. ( fot. P. Skucha, 2009 r. )


Jeszcze jeden przeuroczy zabytek z Siedlisk. Tym razem historyczna murowana kapliczka usytuowana przy drodze z Miechowa w kierunku Pstroszyc. Kapliczka kamienno - ceglana, podmurowana ciosami wapiennymi, kryta blachą. Daty budowy nie udało mi sie ustalić, ale sądząc po charakterze kapliczki, mogła powstać na początku XIX w.

Fundamenty zostały odkryte prawdopodobnie podczas prac związanych z udrażnianiem przydrożnego rowu, lub z zamiarem ich zaizolowania. Wszystko wskazuje na to, że prace zabezpieczające przerwano. Obecnie fundamenty kapliczki są sukcesywnie podmywane. Na wschodniej elewacji ubytki tynku. Obiekt wykazuje też znaczne i postępujące odchylenie od pionu, co może być także spowodowane destrukcyjnym działaniem wody.

Kapliczka w Siedliskach

Kapliczka w Siedliskach

Kapliczka w Siedliskach

( fot. P. Skucha, 2010 r.)

wtorek, 09 marca 2010
poniedziałek, 08 marca 2010

Siedliska to typowa wieś, położona kilka kilometrów na północ od Miechowa. W jej krajobrazie dominuje bryła zabytkowego kościoła, którego historia sięga końca XV w. Budowla została wzniesiona z ciosów kamiennych przez zakon Bożogrobców. W XVII w. od strony zachodniej została dobudowana drewniana dzwonnica. Wewnątrz znajdują się barokowe ołtarze, bogato rzeźbiona ambona oraz chór.

W latach 70-tych XX w. siedliski kościół przeszedł remont i przebudowę. Wymieniono wówczas pokrycie dachu z gontu na blachę, przebudowano dolną kondygnację wieży a od strony północnej umiejętnie dobudowano niewielką zakrystię. Pierwotnie budowlę otaczał ceglany mur. Jedyną jego pozostałością  jest usytuowana od strony południowej romantyczna ruina portalu bramy wjazdowej z zachowanym jakby paradoksalnie drewnianym skrzydłem wrota. Mur wyznaczał też granicę przykościelnego cmentarza. Obok dawnej bramy zachowało się kilka historycznych nagrobków, w tym wykonany z żeliwa pomnik nagrobny Antoniny Pisulewskiej z 1865 r.  Całość tworzy niezwykle nastrojowe założenie, świetnie korespondujące z malowniczą scenerią Wyżyny Miechowskiej.

Zespół jest wpisany do rejestru zabytków (A-926/M).

Kościół w Siedliskach( fot. P. Skucha, 2010 r.)

 

Kościół w Siedliskach( fot. P. Skucha, 2010 r.)


Kościół w Siedliskach( fot. P. Skucha, 2010 r.)

Kościół w Siedliskach

( fot. P. Skucha, 2010 r.)

Kościół w Siedliskach

( fot. P. Skucha, 2010 r.)

Kościół w Siedliskach

( fot. P. Skucha, 2010 r.)

 
1 , 2