Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
piątek, 31 lipca 2009

Na zdjęciach widoczna stodoła kryta strzechą w Grodzisku k. Ojcowa. Jest to jedena z ostatnich takich stodół  w okolicy Krakowa. Jeszcze 15 lat temu było ich znacznie więcej. Kiedy odwiedzam miejsca,  gdzie zapamiętałem  stare drewniane chałupy i zabudowania  kryte strzechą, najczęściej zastaje na ich miejscu wyrównaną łąkę lub współczesne bogate domy jednorodzinne. Patrzecie i podziwiajcie. Za niedługo takie wspaniałości można będzie oglądać już tylko w skansenach i w albumach.

Grodzisko, stodoła

Fot. Piotr Skucha, 26.07.2009

Grodzisko, stodoła

Fot. Piotr Skucha, 26.07.2009

poniedziałek, 27 lipca 2009

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Obelisk słonia w Grodzisku obok domek modlitewny. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Rzeźba przedstawiająca słonia. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Widok na elementy północnej części założenia: ceglana brama, obelisk słonia i domek modlitewny. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Zabytkowa ambona we wnętrzu kościoła. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Witraż z wizerunkiem św. Marcina. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Promienie słońca przebijające się przez witraże tworzą na posadzce mozaikę kolorów. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Tonące w zieleni obwałowania średniowiecznego grodu. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko koło Ojcowa jest z pewnością jednym z najciekawszych i najbardziej tajemniczych miejsc jakie znam. Jeśli miałbym wymienić miejsca, do których jestem najbardziej przywiązany, które darzę największą czcią, sentymentem i zainteresowaniem, Grodzisko lokowałoby się absolutnie w ścisłej czołówce.

Niepowtarzalną atmosferę kształtuje nie tylko kameralna zabytkowa architektura, wspaniały krajobraz i jurajska przyroda, ale także bardzo bogata historia i coś co chce się określić mianem „genius loci”, a do końca nie da się wytłumaczyć.

Usytuowany na wysokiej skale wśród lasu, zespół architektoniczno – krajobrazowy ma istotną cechę – jest wspaniały i pełen uroku o każdej porze roku i doby oraz  w okolicznościach różnych warunków atmosferycznych. Grodzisko jest stare, tajemnicze, ciche, spokojne,  pełne wdzięku, romantyzmu i piękna zaklętego w wapienne ciosy budowli,  grube pnie drzew, kolorowe witraże, kamienne figurki, kaplice, bramy, ławeczki i tonące w zaroślach obwałowania pradawnego grodu.

Historia osadnictwa w Grodzisku sięga co najmniej pierwszej połowy XIII w. Z tego okresu pochodzą najstarsze wzmianki o grodzie obronnym, który miał tu powstać w czasach panowania Henryka Brodatego. Uczeni wciąż spierają się co do daty powstania grodu, jego funkcji i genezy. W każdym razie wiadomo, że Bolesław Wstydliwy wkrótce po objęciu panowania nad dzielnicą krakowską w 1243 r. nadał Grodzisko wraz z sąsiednimi wioskami i pobliską Skałą swej siostrze Salomei.

Salomea po śmierci swego męża w 1252r. wstąpiła do klasztoru Klarysek, a w 1262r. przeniosła się wraz z zakonem z Zawichostu do Grodziska.

Bolesław Wstydliwy polecił aby na miejscu wybudować zamek potężny i obronny a przy nim klasztor. Wówczas prawdopodobnie powstała tu niewielka romańska świątynia. Jej relikty zostały odkryte podczas badań archeologicznych w latach 1962 – 1971. Przypuszcza się, że była to budowla prostokątna o zaokrąglonych narożnikach nawy i półkolistej absydzie, włączona w system fortyfikacji. Podczas badań zasypanej średniowiecznej studni, natrafiono na dużą ilość wczesnośredniowiecznej ceramiki, groty żelazne i ostrogi. Znaleziska te świadczą niewątpliwie o burzliwej, wojennej historii miejsca.

Klaryski od początku XIV. zabiegały o przeniesienie swej siedziby z Grodziska. W 1320r. Władysław Łokietek przeniósł siostry do Krakowa i osadził przy kościele św. Andrzeja.

Grodzisko pozostało własnością Klarysek aż do XIX w., jednak przez kolejne wieki popadło w ruinę i zapomnienie. Dopiero w XVII w. w związku z toczącym się procesem beatyfikacyjnym Salomei (zakończonym w 1673r.), miejsce zaczęło odzyskiwać zainteresowanie.

W 1642r. Klaryski wzniosły w Grodzisku kaplicę Wniebowzięcia NMP i bł. Salomei oraz kolumnę, na której stanęła figura bł. Salomei. Niestety około 1900 r. pomnik został zniszczony przez wichurę. Dziś na jego miejscu znajduje się pochodząca z początku XX w. figura św. Klary.


Istniejący do dzisiaj świetny zespół architektoniczno krajobrazowy powstał w latach 1677 – 1691 dzięki staraniom księdza Sebastiana Piskorskiego, kanonika krakowskiego, profesora UJ i prebendarza na Grodzisku. Kompleks składa się z kościoła p. w. Wniebowzięcia NMP i bł. Salomei, domu prebendarza, pustelni i domu modlitwy. Całość znajduje się na wysokiej, górującej nad Doliną Prądnika, otoczonej lasem skale w obrębie zachowanych wałów średniowiecznego grodu.

Maleńki barokowy kościół zdobi górująca nad południową fasadą wieża i ozdobny portal wejściowy. Rzut budowli nawiązuje do formy wcześniejszej świątyni romańskiej. Wnętrze kościółka sklepione kolebkowo z lunetami oraz renesansową dekoracją kasetonową. Marmurowy ołtarz pochodzi z innego kościoła. Górna część wieży spłonęła w 1939r. i została odbudowana w latach 60 – tych. Od strony południowej kompozycje zamyka bryła XVII w. domku prebendarza, częściowo przebudowanego i odnowionego w połowie lat 80 – tych.

Założenie otacza mur kamienno – ceglany z czterema barokowymi bramami, w tym główną od strony południowo – wschodniej. Na obrysie muru znajduje się pięć rzeźb pomnikowych przedstawiających członków rodziny bł. Salomei i Henryka Brodatego: Henryka Brodatego, jego żonę Jadwigę Trzebnicką, Bolesława Wstydliwego, bł. Kunegundę – żonę Bolesława Wstydliwego oraz króla Kolomana Węgierskiego – męża bł. Salomei. Figura Henryka Brodatego pochodzi z warsztatu Bartłomieja Berrecciego, architekta włoskiego budującego kaplicę Zygmuntowską na Wawelu.

W północnej części nad krawędzią skały znajduje się ceglany domek z trzema kaplicami modlitewnymi stylizowanymi na groty. W kaplicy św. Jana znajduje się wizerunek Króla Jana III Sobieskiego.

Elementem charakterystycznym i nierozerwalnie kojarzonym z Grodziskiem jest posąg słonia z wyrastającym z jego grzbietu granitowym obeliskiem. Wapienna rzeźba powstała w 1686r. Przypuszczalnie pierwotnie trąba pełniła funkcje fontanny. Pierwowzorem jest rzymski obelisk przed kościołem Santa Maria Sopra Minera, wzniesiony przez Lorenza Berniniego w latach 1666 – 1667.


Poniżej na zboczu Doliny znajduje się historyczna pustelnia bł. Salomei. We wnętrzu zabytkowego budynku wbudowanego w skałę zachował się ołtarzyk bł. Salomei, resztki dekoracji oraz kamienne łóżko bł. Salomei. Czytelne są historyczne inskrypcje łacińskie: „Ubi est thesaurus meus ibi et cor memu” (Gdzie jest skarb mój tam i serce moje) oraz „Quid est sommus - Gelidae mortis imago” (Czym jest sen - Obrazem chłodnej śmierci).


Grodzisko zamieszkiwało kilku pustelników. W XVII w. mieszkał tu Aleksander Soboniewski, oboźny hetmana koronnego, który przełożył fragmenty Biblii na język polski. Zmarł w 1674 r. i został pochowany w pustelni przy ścianie ołtarza bł. Salomei. Według J. U. Niemcewicza żył tu także ks. Maurer – karmelita z Austrii, który w Grodzisku zajmował się uzdrawianiem chorych. Pustelnicze tradycje Grodziska zakończyli pod koniec XIX w. brat Franciszek Warkocz i Feliks Ekkert.

Od kilku lat prowadzone są prace nad rewaloryzacją zespołu. Wymieniono pokrycie dachu kościoła i instalacje odgromową co biorąc pod uwagę położenie obiektu zabytkowego na wysokiej skale ma duże znaczenie. Kilkadziesiąt metrów dalej, jednak poza zabytkowym zespołem rozbudowuje się Diecezjalny Ośrodek Opiekuńczo Wychowawczy, którego architektura i jej skala niezbyt umiejętnie wpisują się w historyczną konwencję miejsca. Na uwagę zasługuje też zabytkowa zieleń otaczająca Grodzisko. Zadrzewienia stanowią pomnik przyrody.


Informacje  na podstawie tekstu ze strony: http://www.ojcow.pl/zamki_i_grodziska/pustelnia_grodzisko.htm

Literatura:

- Józef Partyka, przewodnik Ojcowski Park Narodowy - Warszawa 1979

- Marian Kornecki, Sztuka Sakralna  - Nauka i kultura w krajobrazie Jury, Zarząd Zespołu   Jurajskich parków Krajobrazowych Krajobrazowych Krakowie, Kraków 1993

 

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Widok na zespół od strony północnej. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Kościół w Grodzisku, widok od strony bramy głównej. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Portal w południowej fasadzie kościoła. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Portal w południowej fasadzie kościoła. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

Dziedziniec przed kościołem, widoczne figury przedstawiające bliskich bł. Salomei. (Fot. Piotr Skucha 27.07.2009r.)

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

 

Grodzisko, Pustelnia bł. Salomei

niedziela, 19 lipca 2009

Wapiennik w Hucisku (granica Beskidu Makowskiego i Beskidu Małego) funkcjonował w połowie XX w. przez kilkanaście lat. Kamień był dostarczany z pobliskiej stacji kolejowej  kolejką wąskotorową o trakcji spalinowej. Lokomotywka przyciągała koleby z surowcem, które nastepnie przy pomocy elektrycznego wyciągu były windowane na górną kondygnację pieca i opróżniane. Do dzisiaj po kolejce pozostała pojedyncza koleba. Pozostałością wyciągu są stalowe konstrukcje. Piec jest pozbawiony ceglanego komina, który pod wpływem surowych warunków atmoseferycznych uległ zniszczeniu, a później został rozebrany. Obiekt jest własnością prywatną i znajduje się na terenie ogrodzonym. Od strony ulicy jest słabo widoczny. Wapiennik ma o tyle dużą wartość, że świadczy o przemysłowej tradycji Huciska - dzisiaj miejscowości letniskowej wśród gór. We wsi działała niegdyś huta szkła - stąd nazwa "Hucisko".

Pragnę  serdecznie podziękować właścicielom posesji za życzliwość, udostępnienie obiektu do zwiedzania i zezwolenie na wykonanie zdjęć.

wapiennik, Hucisko

Fot. Piotr Skucha, 07,2009

wapiennik, Hucisko

Fot. Piotr Skucha, 07,2009

 

 

czwartek, 16 lipca 2009

Zdjęcie przedstawia ruinę pieca wapienniczego w Czajowicach. Obiekt jest świetnie wyeksponowany od strony trasy Kraków - Olkusz - Katowice. Zabytek wzbudza duże zainteresowanie, dlatego jest często odwiedzany przez przejeżdżających trasą kierowców. Wielu błędnie identyfikuje piec jako relikt średniowiecznej warowni jurajskiej! Rzeczywiście u niewtajemniczonych wyniosła wieża w otoczeniu wapiennych skał może budzić takie skojarzenia.  Obszerne, malownicze wyrobisko kamieniołomu znajduje się po wschodniej stronie wzgórza.  Można je obejrzeć ze szczytu lub zwiedzić obchodząc wzgórze od strony wschodniej. Z tzw. Dużych Skałek rozpościera się wspaniała panorama na południową część Jury Krakowskiej.

Piec  jest zachowany w stanie dosyć dobrym. Ściany konstrukcyjne wzniesiono z kamienia wapiennego. Konstrukcje spięto dodatkowo stalowymi klamrami. Wewnątrz zachowała się ceglana obudowa pieców i relikty armatury. Uwidacznia się dewastacja obiektu w postaci graffiti. Problemem są też śmiecie pozostawiane przez turystów wokół pieca i w przestrzeni pobliskiego wyrobiska.

wapiennik, Czajowice

Wapiennik w Czajowicach. (Fot. Piotr Skucha, 02.05.2008)

poniedziałek, 13 lipca 2009

Droga przez Przełęcz Sanguszki należy niewątpliwie obok Gościńca Cesarskiego (dawny trakt u podnóża Lubonia Małego) oraz drogi przez Przełęcz Knurowską do najciekawszych pod względem inżynieryjnym, historycznym i krajobrazowym zabytków drogownictwa w polskiej części Karpat Zachodnich.

Drogę łączącą Suchą z Sułkowicami przez Przełęcz Sanguszki wybudowano w latach 90 – tych XIX w. W najwyższym punkcie w 1895r. wzniesiono pomnik upamiętniający budowę trasy. Zachowany do dzisiaj obelisk świadczy o randze drogowej przeprawy przez góry. Jest też świadectwem kunsztu ówczesnej myśli inżynieryjnej. Przypomina też o patronach inwestycji –  C. K. Namiestniku K. Badenim oraz Marszałku Krajowym Ks. E. Sanguszko.

Inskrypcja na płycie obelisku głosi: „Przejście przez te górę zbudowano za rządów ich Ekscelencyj C. K. Namiestnika hr. K. Badeniego i Marszałka Krajowego Ks.  E. Sanguszki D. 4 maja 1895r.” Umiejętnie wkomponowana w krajobraz Beskidu Makowskiego droga oprócz znaczenia gospodarczego posiadała również znaczenie militarne. Profil szlaku charakteryzują znaczne różnice wysokości a w rejonie Przełęczy Sanguszki także malownicze serpentyny.

Interesującym zabytkiem są usytuowane przy drodze u podnóża Krowiej Góry relikty ziemnych fortyfikacji z 1914r., których zadaniem w obliczu potencjalnego ataku Rosjan od strony Sułkowic, było ryglowanie traktu.

 

Przełęcz Sanguszki

Obelisk z 1895r. na Przełęczy Sanguszki upamiętniający budowę drogi. (Fot. Piotr Skucha, maj 2009)

Przełęcz Sanguszki

Uszkodzony kamienny obelisk niewątpliwie związany z budową drogi przez Przełęcz Sanguszki. Inskrypcja wskazuje datę 1887 - 19.... . (Fot. Piotr Skucha, maj 2009)

fortyfikacje

Czytelne w krajobrazie pozostałości ziemnych fortyfikacji z 1914r. ryglujących drogę przez Przełęcz w kierunku Suchej. (Fot. Piotr Skucha, maj 2009)

Widoczne na zdjęciach obiekty z pewnością zasługują na wiekszą uwagę i poszanowanie. Kunsztowny kamienny detal od ponad stu lat dzielnie znosi niekorzystne działanie czynników atmosferycznych oraz ... wandali. Szczególnie obiekt pod Harbutowicami prosi o opisanie, identyfikację i rewaloryzację. Na dawnych umocnieniach ziemnych z 1914r. funkcjonuje poletko truskawek. Gospodarz upraw ułatwił sobie dostęp przekopując stok historycznego wału. Zwyczajowo staram się kadrować zabytki tak, aby nie pokazywać ich najbardziej zdewastowanych fasad, dlatego oszczędziłem widoku graffiti na bocznej elewacji pomnika na Przełęczy i bezmyślnie wymalowanego na kamiennej fakturze oznakowania szlaku turystycznego! Jakby nie dało się tego zrobić obok, na przydrożnym głazie lub pniu drzewa?

W woli przybliżenia osób wymienionych w inskrypcji polecam linki:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Badeni

http://pl.wikipedia.org/wiki/Eustachy_Stanis%C5%82aw_Sanguszko