Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
wtorek, 31 lipca 2012

Wiślica jest jednym z najciekawszych miejsc pod względem historycznym w południowej części kraju. Jej wartość i niepowtarzalny urok polega na zabytkach średniowiecznej architektury, historii, malowniczym krajobrazie i  kameralnej skali dawnego miasta, które w średniowieczu należało do najbardziej znaczących ośrodków miejskich na obszarze Polski.

Gród rozwinął się tutaj na przełomie X i XI w. W 1135 r. Wiślica została zniszczona podczas najazdu Rusinów i Połowców. Wkrótce, w drugiej połowie XII w. nastąpił gwałtowny rozwój grodu będącego obok Krakowa i Sandomierza jedną z siedzib Leszka Białego. Przez okres kilku lat znajdowała się tam także siedziba Kazimierza Sprawiedliwego.

Wiślica prawa miejskie otrzymała w połowie XIV w. W okresie rozbicia dzielnicowego była pierwszym grodem, który poparł Władysława Łokietka.

Upadek rozwijającego się ośrodka nastąpił podczas potopu szwedzkiego. Los miasta przypieczętowało powstanie styczniowe, po którym Wiślica straciła prawa miejskie.

 

W centralnej części układu urbanistycznego, przy wschodniej pierzei rynku znajduje się wyniosła gotycka kolegiata kryjąca w swych podziemiach relikty dwóch wcześniejszych kościołów romańskich.

Pierwszy z nich był przypuszczalnie fundacją Henryka Sandomierskiego i powstał w połowie XII w. jako budowla jednonawowa z prezbiterium zamkniętym absydą, zachodnią emporą oraz sklepioną kryptą pod prezbiterium. W podziemiach pod kolegiatą utworzono rezerwat architektoniczny obejmujący relikty murów kościoła oraz zachowane detale architektoniczne. Najistotniejszym zachowanym elementem  jest odkryty w 1959 r. fragment posadzki krypty nazywany „płytą ornatów”. Na powierzchni jastrychowej płyty widnieją ryty przedstawiające sylwetki modlących się postaci ozdobione ornamentem roślinnym. Uczeni dopatrują się w tych przedstawieniach wizerunków Henryka Sandomierskiego oraz Kazimierza Sprawiedliwego. Odkryto także łacińska sentencję: „Hi conculcari querunt ut in astra levari possint et pariter ve...”, co oznacza: „Ci chcą być podeptani, aby mogli być wzniesieni do gwiazd i zarówno...”.

Drugi kościół romański w formie trójnawowej bazyliki bez transeptu, którego zachowane elementy zostały wyeksponowane w podziemnym rezerwacie powstał wkrótce po wzniesieniu pierwszego. Jego pierwotna romańska fasada ozdobiona dwiema symetrycznymi wieżami przetrwała w stanie względnie nienaruszonym do czasu I wojny światowej, kiedy to zabytek uległ zniszczeniu pod ogniem austriacko węgierskiej artylerii. W latach 20 – tych XX w. podjęto nieudane próby konserwacji uszkodzonej fasady pod kierunkiem Adolfa Szyszko Bohusza. Podczas tych robót doszło do katastrofy budowlanej spowodowanej przede wszystkim wadliwie skonstruowanym rusztowaniom, które wypchnęły nadwyrężone mury romańskich wież. W efekcie wieże uległy zawaleniu i nie zostały odbudowane. W miejsce zburzonej romańskiej fasady powstała niezbyt udana neogotycka ściana szczytowa ingerująca w historyczny wizerunek kolegiaty.

 

Kolejnym zabytkiem w obrębie wiślickiego rezerwatu są pozostałości kościoła św. Mikołaja wraz z przyległą kaplicą grzebalną i misą chrzcielną. Szczątki budynku zostały odnalezione podczas prac kanalizacyjnych w pobliżu kolegiaty. Zabezpieczenie i odpowiednie wyeksponowanie murów kościoła stanowiło dla służb konserwatorskich problem natury technicznej. Z jednej strony należało odkryte relikty umieścić w obrębie pawilonu ochronnego, ale jak to wykonać w przypadku gdy znalezisko jest stosunkowo płytkie i znajduje się właściwie w granicach ulicy będącej infernalną częścią historycznego założenia urbanistycznego? Jak pogodzić współczesną architekturę pawilonu z dominującą nad nią gotycką bryłą kolegiaty? W toku rozważań zaprojektowano możliwie niską kubaturę, o przeszklonej ścianie północnej i południowej co miało sygnalizować pierwotny prześwit ulicy. Niestety rzeczywistość zweryfikowała wizję projektantów. Pawilon mieszczący relikty romańskiego kościoła przypomina dzisiaj zaniedbany pustostan. Jego utylitarna architektura typowa raczej dla osiedlowych pawilonów handlowo – usługowych z okresu PRLu poważnie ingeruje w średniowieczny krajobraz zabytków. Budynek przypomina siedzibę opuszczonego prowincjonalnego dworca autobusowego. Fatalny stan techniczny budynku uwidacznia się wewnątrz, gdzie ściana od strony ulicy pozostaje mocno zawilgocona. Na jej wewnętrznym licu straszą obfite naloty glonów, zacieki i wysolenia.

Sama ekspozycja to pasjonująca odkrywka murów romańskiej świątyni, oddająca ludzką skalę ówczesnej architektury, opowiadająca o dawnym rytuale chrzcielnym i pogrzebowym zarazem. W starej Wiślicy historia jest niezwykle namacalna. Opowiadają ją sędziwe mury gotyckiej kolegiaty, tonące w ciemnościach wątki kamienne romańskich kościołów, średniowieczne polichromie, pociski artyleryjskie wmurowane ( czy wbite?) w elewację świątyni, liczne eksponaty archeologiczne prezentowane w Domu Długosza czy widoczne na wschodnim krańcu dawnego miasta obwałowania dawnego grodziska.  

Wśród historyków i archeologów trwa spór dotyczący zarówno ustalenia daty prosperity grodu jak również datowania zachowanych reliktów architektury średniowiecznej. Stąd rozbieżne dane źródłowe i sprzeczne teorie. Popularna legenda określa Wiślicę dawną stolicą Wiślan i kolebką chrześcijaństwa na ziemiach polskich. W myśl tego poglądu, odnaleziona przez archeologów misa chrzcielna przylegająca do reliktów niewielkiego romańskiego kościoła pochodzi z IX w. i jest namacalnym świadectwem zbiorowych chrztów, które miałby się tutaj odbywać w związku z misją Cyryla i Metodego już w 860 r., co oznacza, że 106 lat przed przyjęciem chrztu przez Mieszka I. Tymczasem przeciwna teza głosi, że ów kościół św. Mikołaja pochodzi dopiero z przełomu XI i XII w.

Jak widać rozbieżności w datowaniu są znaczne, a wątpliwości z pewnością nigdy nie zostaną ostatecznie wyjaśnione.

 

W pobliżu kolegiaty, tuż poza zabudowaniami Wiślicy znajdują się obwałowania grodziska kryjącego resztki osady z IX w., gródka z czasów Bolesława Chrobrego oraz dużej osady z przełomu XII i XIII w. Według historyków gród został zniszczony podczas najazdu tatarskiego w XIII w. i nigdy nie został odbudowany.

W obrębie Wiślicy, a dokładnie w najwyższym topograficznym punkcie dawnego miasta  archeolodzy odnaleźli ślady dwóch palatiów i dwóch rotund, których reliktów jednak nie wyeksponowano.

Atutem wiślickiego muzeum obejmującego opisane wyżej zabytki jest znakomita i ze wszech miar kompetentna obsługa przewodnicka. Po czeluściach rezerwatu oprowadzają pasjonaci miejsca, archeolodzy, którzy przyjmują turystów w przerwach nad badaniami. Sprawiają wrażenie niestrudzonych  w swoim fachu. Są cierpliwi dla dociekliwych, pełni zapału i poczucia humoru. Trafiliśmy akurat na badania archeologiczne towarzyszące ocieplaniu i izolowaniu ścian fundamentowych gotyckiego Domu Długosza. Podczas tych prac odkrywano właśnie pochodzące z XV w. szkielety mieszczan pochowanych w obrębie cmentarza otaczającego kolegiatę. Fotografii ze względów etycznych nie będę tutaj zamieszczał, mając na uwadze godność średniowiecznych denatów, ale zapewniam, że szczątki zachowały się w zadziwiająco dobrym i kompletnym  stanie. Bliskie spotkanie z tak specyficznymi eksponatami  to kolejna refleksja nad dziejami i przemijaniem. 

 

Literatura:

P. Jasienica, Słowiański Rodowód, Państwowy Instytut Wydawniczy

A. Kadłuczka, Ochrona zabytków architektury, Tom I, Zarys doktryn i teorii, Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Wydział Architektury, Instytut Historii Architektury i Konserwacji Zabytków, Kraków 2000

P. Urbańczyk, Trudne początki Polski, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2008 r.

Z. Świechowski, Sztuka romańska w Polsce, Arkady, Warszawa 1990.


 Wiślica

 Dom Długosza, widok południowo zachodni. W głębi dach kolegiaty. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Elewacja frontowa gotyckiego Domu Długosza. Widoczne charakterystyczne blendy w ścianie szczytowej i wątek wozówkowo - główkowy z wykorzystaniem zendrówki. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Kolegiata wiślicka, widok południowo - wschodni. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

WiślicaW licu kamiennych murów kolegiaty obok charakterystycznych dla gotyckiej architektury maculców widoczne są ubytki po uderzeniach pocisków i odłamków z czasów I wojny światowej. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Na drugim planie, obok dzwonnicy widoczna neogotycka fasada zrealizowana w okresie międzywojennym wg. projektu Adolfa Szyszko Bohusza, w miejscu zawalonej fasady romańskiej. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Oko Opatrzności - detal rzeźbiarski w licu kamiennej przypory na północnej elewacji kolegiaty. Pierwotnie kamień stanowił prawdopodobnie część płyty nagrobnej na przykościelnym cmentarzu. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Cios z rytym przedstawieniem nieistniejącego obecnie romańskiego kościoła Joannitów ( Kawalerów Maltańskich) w Starej Zagości (pocz. II połowy XII w.). ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Polichromie zachowane wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Ekspozycja wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Ekspozycja detali architektonicznych wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Kamienny rzygacz zdeponowany wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Posadzka krypty kościoła romańskiego z przedstawieniami figuralnymi, XII w. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Rezerwat architektoniczny - relikty kościoła św. Mikołaja wraz z przyległą kaplicą grobową. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Rezerwat architektoniczny - relikty kościoła św. Mikołaja wraz z przyległą kaplicą grobową. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)Wiślica

W obrębie rezerwatu pod kolegiatą trasa turystyczna biegnie chodnikiem ekspozycyjnym nadwieszonym nad reliktami odkrytej architektury.  ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Zaznaczony w formie fantomu obrys fundamentów nieistniejącego obecnie kościoła szpitalnego św. Ducha.  ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

"Czerwone" dachy - charakterystyczny element wiślickiego krajobrazu.  ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Chałupa w Nawojowej Górze jest jednym z ostatnich  krytych strzechą zabytków drewnianej architektury ludowej zachowanych w okolicy Krakowa. Budynek znajduje się w centralnej części wsi przy głównej drodze. Do niedawna był jeszcze zamieszkały o czym świadczy dobry stan zachowania. W rejonie Nawojowej Góry zachowało się więcej starych drewnianych domów, jednak pozostałe nie oparły się przebudowom i zmianie tradycyjnego pokrycia dachu.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r. 


chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.



poniedziałek, 09 lipca 2012

Kościół w Helu został wybudowany w XV w. w stylu gotyckim. Od 1972 r. budynek jest siedzibą Muzeum Rybołówstwa – oddziału Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Ekspozycja dotyczy nie tylko tytułowego zagadnienia, ale także całej przyrody, historii i kultury Helu oraz Zatoki Gdańskiej. Wokół kościoła zgromadzono liczne eksponaty związane z rybołówstwem w tym kutry i łodzie rybackie oraz artefakty wyłowione z głębin.

Na murach budynków w obrębie miasteczka pojawiają się rysy. Problem osiadania fundamentów dotyczy także dawnego kościoła. Zdjęcia przedstawiają czujniki założone na pęknięcia murów, które pozwalają stwierdzić czy pęknięcia się ustabilizowały i czy proces pękania ściany nie pogłębia się, a jeśli tak to w jakim stopniu. W tym przypadku są to czujniki gipsowe z nakładką szklaną. Czujniki instaluje się przeciętnie na okres od 6 do 10 tygodni przed przewidywanym tynkowaniem lub renowacją ściany. Poszerzające się pęknięcie jest podstawą do wykonania ekspertyzy konstrukcyjnej określającej metodę wzmocnienia murów.

Dawny kościół w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

Dawny kościół ewangelicki w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

Dawny kościół ewangelicki w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)