Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
niedziela, 30 sierpnia 2015

O Młynie Boronia w Grodzisku koło Ojcowa, napisałem szerzej 14 maja 2009 r.  Stwierdziłem, że (…) „Jest to niewątpliwie najciekawsze pod względem architektonicznym i krajobrazowym założenie młyńskie w Dolinie Prądnika.” Wówczas wśród  bujnej roślinności porastającej koryto starej młynówki trwały opuszczone i popadające w romantyczną ruinę drewniane zabudowania starej osady młyńskiej. Wśród zabudowań obok budynku mieszczącego nieczynny mlewnik, zachowana była wiata tartaku wodnego, dom mieszkalny młynarza, stodoła, stajnie oraz wozownia. Część z zachowanych budynków powstała w połowie XIX wieku, natomiast tartak wodny uruchomiono w 1900 roku. Całe założenie istnieje na miejscu osady młyńskiej funkcjonującej nieprzerwanie od XV wieku.

Wartość zabytkowego zespołu generowała m.in. kilkuset letnia tradycja związana z funkcjonowaniem młyna wodnego w tym miejscu, stan zachowania wyposażenia, drewniana konstrukcja budynków oraz okoliczności krajobrazowe. Nie bez znaczenia był fakt, że do końca funkcjonowania, (czyli do początku lat 90 – tych XX wieku), zarówno młyn jak również tartak, napędzały koła wodne, podczas gdy zdecydowana większość zachowanych i czynnych młynów posiadała od dawna turbiny. Niewątpliwym walorem była także tradycyjna strzecha stanowiąca pokrycie dachu tartaku.

Pomimo wszystkich atutów, nieużytkowane budynki sukcesywnie ulegały niszczeniu. Powodem degradacji nie byli wandale, którzy w zakrzaczone zaułki malowniczej Doliny Prądnika na szczęście nie docierają. Zabytki dawnego przemysłu wiejskiego padały ofiarą upływającego czasu i sił środowiska przyrodniczego.

O ile budynek młyna z dachem pokrytym wtórnie (w latach 80 – tych?) płytami eternitowymi przedstawiał względnie dobry stan zachowania, to stan techniczny wiaty tartaku mieszczącej mechanizm napędowy oraz piłę stawał się agonalny. Wkrótce zbutwiała więźba dachowa wiaty uległa zawaleniu.

Z działających jeszcze do początku lat 80 – tych kół wodnych pozostały porażone próchnem wały, a z palowej konstrukcji koryta doprowadzającego niegdyś wodę na koła wodne,  jedynie wystające z namuliska pojedyncze podpory. Wszystko wskazywało na to, że za kilka lat po malowniczej osadzie młyńskiej pozostanie tylko zarośnięta pokrzywami sterta spróchniałych bali i desek.

 

Na szczęście kilka lat temu nieruchomość zakupili nowi właściciele z zamiarem rewitalizacji miejsca poprzez renowację i adaptację zespołu dla potrzeb turystycznych.

W efekcie prac prowadzonych przez ostatnie trzy lata stał się cud.  Nad Prądnikiem ponownie pracują dwa drewniane nasiębierne koła wodne. Jedno z nich napędza zrekonstruowany mlewnik, drugie piłę odbudowanego tartaku. Oczywiście przemiał nie odbywa się na skalę przemysłową, ale jest prowadzony okolicznościowo w charakterze edukacyjnym.

 

Zachowane budynki wyremontowano i zabezpieczono, a teren działki uporządkowano i udostępniono dla zwiedzających.  

W budynku młyna wymieniono pokrycie dachu z płyt eternitowych na tradycyjną blachę miedzianą zakładaną na rąbek. Na górnej kondygnacji zaaranżowano ekspozycję dotyczącą historii obiektu i techniki związanej z młynarstwem wodnym. Odtworzono także wyposażenie wydzielonego na piętrze pomieszczenia służby obsługującej mlewnik.

Napęd młyna został kompleksowo zrekonstruowany według zachowanej archiwalnej dokumentacji. Przy okazji wymieniono wyeksploatowane złożenie kamieni. Stare bieguny wyeksponowano w przestrzeni podwórza.

W ciemnych zakamarkach izby mlewnika czają się rozmaite eksponaty i pamiątki regionalne. Oto pod ścianą dostrzec można np. odkryty podczas remontu skorodowany płaszcz austriackiego pocisku szrapnelowego kal. 80 mm. – autentyczną pamiątkę wydarzeń z czasów Wielkiej Wojny. Obok w gablocie wyeksponowano odnalezione egzemplarze starych katalogów narzędzi oraz gazet. Gdzie indziej rzucają się w oczy zębate szczątki starego koła palecznego lub całe koło paleczne oparte o deskowaną elewację.

 

W odbudowanym tartaku wodnym uruchamiana jest oryginalna piła napędzana kołem wodnym. Wskrzeszenie napędów wymagało kompleksowego udrożnienia młynówki, odbudowy jazu, koryta doprowadzającego wodę na koła oraz stawideł.

Wnętrze zachowanego domku trakowego zaadaptowano na kameralną kawiarnię gdzie serwowana jest kawa, napoje oraz wyborne domowe ciasta.

 

W przypadku przedmiotowej inwestycji adaptacja starych budynków nie naruszyła ich pierwotnego wizerunku. Oczywiście dostosowanie zespołu o charakterze przemysłowym do funkcji turystycznej wymusiło wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań, ale udało się to przeprowadzić w sposób wyważony, umiejętny i dyskretny. Np. współczesne pokrycie dachu ze słomy oczywiście niewiele ma wspólnego z tradycyjnie układaną strzechą, jednak przepisy przeciw pożarowe i dostępność materiałów wymusiła na Inwestorach pewne kompromisy.

 

Opisując aktualny stan starej osady młyńskiej Boronia, trudno nie wspomnieć o ogromnym zaangażowaniu i determinacji nowych gospodarzy. Uznanie wzbudza fakt, że aktualni użytkownicy samodzielnie i w stosunkowo krótkim czasie wyuczyli się skomplikowanego warsztatu młynarza, natomiast ich poprzednicy przekazywali sobie tę wiedzę oraz doświadczenie z ojca na syna od wielu pokoleń.

Okazuje się, że w środowisku starych młynarzy w Dolinie Prądnika nie ma już fachowców pamiętających tajniki eksploatacji kół wodnych. Wszystkie zachowane i działające nadal (lub do niedawna) urządzenia zasilane są turbinami a tradycyjny drewniany pytel zastępują od kilkudziesięciu lat walce. Dlatego podczas rekonstruowania wyposażenia mlewnika, gospodarze nie mogli liczyć na doradztwo ze strony właścicieli pozostałych młynów pracujących w regionie.

 

Nowi właściciele z pasją i radością oprowadzają zwiedzających, tłumacząc zasadę działania urządzeń i udostępniając poszczególne części kompleksu.

„Borniówka” nie ma nic wspólnego z tandetnymi próbami przyciągania turystów kiczowatymi atrakcjami. Nie ma tutaj parku plastikowych dinozaurów, mini zoo z żywym kangurem wtłoczonym do mini zagrody, ani poligonu ze starymi oponami do uprawiania paintballa. Nie ma nawet wypożyczalni quadów. Jest za to autentyczny skansen oferujący żywą lekcję historii, dawnego przemysłu wiejskiego, tradycyjnej architektury i etnografii.

„Boroniówka” to oaza spokoju i rezerwat symbiozy człowieka z naturą. To rezerwat harmonii, której rytm wyznacza miarowa praca kół wodnych i cichy szum wartkiej młynówki. To uczta dla oczu każdego pasjonata krajobrazu kulturowego, sympatyka tradycyjnej architektury i zabytków przemysłu ludowego. To kapitalny plener malarski i fotograficzny.

 

Po „krótkiej” przerwie, u podnóża Skał Cichych znów „(…)młyn na rzece huczy z dala”.   

 

Oficjalna strona Gospodarstwa „Boroniówka”:

 www.boroniowka.pl


Boroniówka


Młyn Boronia

Widok osady młyńskiej po rewitalizacji. Widoczne zrekonstruowane koryto doprowadzające wodę na koła wodne, odbudowana wiata tartaku wodnego oraz wymienione pokrycia dachów. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Dla porównania widok budynku młyna i tartaku wodnego od strony południowo zachodniej. Stan z kwietnia 2008 r.. ( fot. Piotr Skucha, kwiecień 2008 r.)

Młyn i tartak Boronia

Zrekonstruowane koryto doprowadzające wodę na koła wodne. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Zrekonstruowane koryto,  stawidło i koło wodne młyna.( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia 

Stawidło młyna wodnego. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Wyeksponowane na podwórzu koło paleczne - element oryginalnego wyposażenia młyna. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Biegun pochodzący z oryginalnego złożenia kamieni młyńskich. Widoczne wykute w kamieniu otwory na paprzycę. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Widok na podwórze. W głębi (po lewej) budynek młyna wodnego oraz dom młynarza. Po lewej stronie odbudowany tartak wodny, po prawej stronie zaadaptowany na kawiarnię budynek mieszkalny trakowego. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Dla porównania ten sam kadr co wyżej. Widok na podwórze przed rewitalizacją osady. ( fot. Piotr Skucha, kwiecień 2008 r.)



Młyn i tartak Boronia

Widok na odbudowaną wiatę tartaku wodnego. Wewnątrz widoczna piła. W głębi kadru budynek młyna wodnego z wymienionym pokryciem dachu. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)


Młyn i tartak Boronia

Dla porównania kadr identyczny jak wyżej. Widok od strony podwórza  na wiatę tartaku wodnego i budynek młyna. Stan z marca 2008 r. ( fot. Piotr Skucha, marzec 2008 r.)

Młyn i tartak Boronia

Zrekonstruowane koryto i koło wodne napędzające piłę odbudowanego tartaku. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Wozownia z wymienionym pokryciem dachu. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Konstrukcja przysłupowa ściany budynku wozowni. Widoczne charakterystyczne miecze i zastrzały. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)

Młyn i tartak Boronia

Odtworzone wyposażenie pomieszczenia dla służby obsługującej mlewnik na górnej kondygnacji młyna. ( fot. Piotr Skucha, sierpień 2015 r.)