Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
piątek, 22 października 2010

Przedstawiam fotoreportaż z pobytu w zabytkowej ruinie dawnej huty w Samsonowie. Pozostałości Huty Józef ze względu na oryginalną formę architektoniczną, wyraz estetyczny i kontekst historyczny stanowią obowiązkowy wątek przewodników i folderów opiewających wartości Kielecczyzny. Samsonów jest też stale wymieniany w albumach i opracowaniach  poświęconych perełkom krajowej historycznej architektury przemysłowej.

Osobliwy zabytek techniki wyeksponowany został w formie trwałej ruiny, otoczonej od zachodu bujną zielenią i doskonale wkomponowanej w układ osadniczy Samsonowa. Należy do niezwykle fotogenicznych obiektów. Niemal symetryczny układ wiąże wyniosła sylweta komina wielkiego pieca, górująca ponad murami dawnych budynków administracyjno – przemysłowych. U podnóża pieca zachowały się także pozostałości urządzeń hydrotechnicznych. Kamienna architektura samsonowskiej huty przypomina z większej odległości ruiny majestatycznego palacu. Dopiero gdy zwiedzający znajdzie się bezpośrednio w obrębie zespołu, bez trudu odczyta jego funkcję zakodowaną w charakterystycznym układzie ścian, otworów okiennych, portali i nadproży.

Na uwagę zasługuje umiejętne wyeksponowanie architektury - typowe dla krajobrazowo - architektonicznych rezerwatów w Anglii. Mury Huty Józef widnieją na obszernym płaskim placu  mocno odcinając się od tła zieleni. Żadnych obcych i zbytecznych elementów. Czysta, czytelna forma i spokojna neutralna przestrzeń do jej kontemplacji. Ruiny w oczach „rekonstruują” się same. Gratka dla sympatyków starej architektury przemysłowej, uczta dla oczu romantyków. Zobacz to!

W regionie istnieją inne zabytki techniki związane ze Staropolskim Zagłębiem Przemysłowym. Większość z nich udało mi się zwiedzić. Postaram się w miarę możliwości przedstawiać na blogu kolejne. Obok zdjęć wykorzystałem fragmenty treści z tablicy informacyjnej znajdującej się na terenie Huty.

Samsonów, Huta Józef( fot. P. Skucha, sierpień 2010 r.)

Samsonów, Huta Fózef( fot. P. Skucha, sierpień 2010 r.)

Samsonów, Huta Fózef( fot. P. Skucha, sierpień 2010 r.)

Samsonów, Huta Józef

( fot. P. Skucha, sierpień 2010 r.)

Samsonów, Huta Józef

( fot. P. Skucha, sierpień 2010 r.)

Samsonów

Kapliczka kolumnowa w sąsiedztwie ruin Huty Józef w Samsonowie. ( fot. P. Skucha, sierpień 2010 r.)

Samsonów

k

Samsonów

piątek, 15 października 2010
niedziela, 10 października 2010

Kościółek św. Bartłomieja na krakowskim Ludwinowie to osobliwy, ogólnie nieznany i niedostrzegany zabytek. Ukryty wśród bloków mieszkalnych i nieuporządkowanej zieleni jest ledwo widoczny z perspektywy przebiegającej obok ruchliwej arterii. Któż by się spodziewał, że na skraju nieuporządkowanego osiedlowego zieleńca, wprost pod wyniosłymi blokami kryje się malownicza barokowa kaplica o bogatej i burzliwej historii.

Został wybudowany w 1694 r. jako kaplica przy folwarku Grabiańskich według projektu architekta Ludwika Mikołaja Grabiańskiego, herbu Swieńczyc.

Na początku XVIII w. majątek przeszedł na własność Szymona i Ludwiki Luxarowiczów. W 1726 r. wieś Błonie (późniejszy Ludwinów) zakupił b.p. Szaniawski który przekazał majątek seminarium duchownemu księży Misjonarzy ze Stradomia.  W 1779 r. w kaplicy odprawiano już nabożeństwa dla wiernych a w 1782 r. ks. Jan Duwall – prepozyt tarnowski utworzył w Ludwinowie niezależną parafię od Skałki, obejmującą Dębniki, Rybaki, Ludwinów, Cegielnianą, Katarzyńskie, Kapelańskie, Stawisko i Podgórze.

Po pierwszym rozbiorze Polski, aż do 1782 r. w ludwinowskim folwarku ulokowała się siedziba austriackiego komisarza cyrkularnego J. Bauma von Appelshofen. W 1816 r. majątek kupił podgórski mieszczanin Franciszek Ripper. Dzięki jego staraniom w 1851 r. kościółek doczekał się remontu. W tym roku konsystorz tarnowski udzielił zezwolenia na odprawianie w ludwinowskiej kaplicy 4 nabożeństw w roku: w święto Przemienienia Pańskiego, dzień św. Heleny, dzień św. Bartłomieja oraz w Wielki Tydzień.

Pierwotnie barokowy budynek założony był na planie kwadratu. Dopiero w 1885 r. gdy majątek został zakupiony przez rodzinę Batków, przeprowadzono gruntowny remont i dobudowano kruchtę. Wewnątrz ufundowano ołtarz boczny z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Według legendy obraz sprowadzono do Krakowa drogą wodną, „omijając” tym samym granicę austriacko – rosyjską.

Proces urbanizacji dotknął wieś Ludwinów już na przełomie XIX i XX w. Rozrastający się w Podgórzu przemysł i miejska infrastruktura zaczęła powoli dominować w krajobrazie „drewnianej” nadwiślańskiej osady. Jednak największe zmiany nastąpiły dopiero po II wojnie światowej w latach 70 – tych, gdy wolne przestrzenie w obrębie granic miasta zaczęto w błyskawicznym tempie zabudowywać osiedlami mieszkaniowymi. Miasto pochłaniało  resztki dawnych wsi szybko i agresywnie. Nowoczesna zabudowa wkraczała między ludwinowskie drewniane domki, pożerała sady, ogrody i wijące się miedzy nimi odwieczne ścieżki. Proces suburbanizacji następował gwałtownie a ówczesna polityka planistyczna nie liczyła się lub nie miała czasu się liczyć z historyczno – krajobrazowymi wartościami. Ten proces był szczególnie nasilony na terenie Nowej Huty a jego efekty są doskonale widoczne do dzisiaj. Zjawisko zostało świetnie opisane w książce Jerzego Sulińskiego „Kraków w procesie przemian”.

Kościółek św. Bartłomieja szczęśliwie oparł się dziejowym kataklizmom. Dzisiaj jest jedyną pozostałością dawnego folwarku i prawdziwą perłą architektury całej dzielnicy. Zupełna zmiana otoczenia zatarła jednak jego tożsamość. Stał się ukryty, niewidoczny  i wyrwany z kontekstu.

Kościółek św. Bartłomieja, Ludwinów(fot. P. Skucha, październik 2010 r.)

Kościół św. Bartłomieja, Ludwinów

(fot. P. Skucha, październik 2010 r.)

Kościół św. Bartłomieja, Ludwinów

(fot. P. Skucha, październik 2010 r.)

niedziela, 03 października 2010

Przedstawiam zdjęcie stodoły z Kamionki na Wyżynie Miechowskiej. Jest to jeden z ostatnich krytych strzechą budynków w całym regionie. Na połowie dachu leży wysłużona strzecha, na drugiej połowie uroczy eternit. "Oto Polska właśnie".

 

Stodoła w Kamionce( fot. P. Skucha, wrzesień 2010 r. )