Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:
niedziela, 01 września 2013

W artykule z 18 maja 2009 r. (http://zabytkowo.blox.pl/2009/05/Ojcowskie-strzechy.html) przedstawiłem m.in. zdjęcie domu krytego strzechą w Sąspowie koło Ojcowa. Od czasu wykonania tamtej fotografii minęły 4 lata. Poniżej przedstawiam ponownie to samo zdjęcie w zestawieniu z kadrem współczesnym. Jak widać w międzyczasie strzechę zastąpiono blachą dachówkową. Znikanie starych strzech jest procesem nieuniknionym. Aktualnie w skali całego regionu poza skansenami pozostały już ostatnie i pojedyncze (najwyżej kilkanaście) budynki o dachach z pokryciem ze słomy. To ostatnie chwile aby móc zobaczyć i udokumentować ten charakterystyczny i odwieczny element krajobrazu dawnych wsi.

 

znikająca strzecha

(fot. P. Skucha, maj 2009 r.)

Znikająca strzecha

(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

sobota, 31 sierpnia 2013

 

O krzyżach wykonanych z pocisków szrapnelowych upamiętniających wielką wojnę wspomniałem już we wpisie z 30 maja 2009 r. Wówczas przedstawiłem na zdjęciach krzyż „szrapnelowy” z Ojcowa. Tym razem zamieszczam fotografie krzyża znajdującego się w sąsiedztwie drogi prowadzącej ze Skały w kierunku Ojcowa. Obelisk upamiętnia skutki ostrzału artyleryjskiego z listopada 1914 r.  Czas zabliźnia sukcesywnie ślady kolejnych wojen. Skała zdążyła się już dawno odbudować po tragicznej pożodze z września 1939 r. Tymczasem w krajobrazie okolic miasteczka trwają ku przestrodze, niedostrzegane, lecz bardzo autentyczne świadectwa wcześniejszej hekatomby.

 

Krzyż Skała

(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Krzyż Skała

(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Krzyż Skała

(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

wtorek, 30 lipca 2013

Wiatrak w Szwarszowicach

(fot. P. Skucha, lipiec 2013 r.)

Wiatrak w Szwarszowicach

(fot. P. Skucha, lipiec 2013 r.)

Wiatrak w Szwarszowicach

(fot. P. Skucha, lipiec 2013 r.)

Wiatrak w Szwarszowicach

(fot. P. Skucha, lipiec 2013 r.)

 

Prezentowany na zdjęciach młyn wiatrowy znajduje się w Szwarszowicach (woj. Świętokrzyskie), przy drodze nr 751, w odległości około 7 km. Od Ostrowca Świętokrzyskiego. Wiatrak został zbudowany przez Józefa Kaczmarskiego w latach 1880 – 1885 na miejscu starego koźlaka, który uległ pożarowi w 1880 r. Młyn pracował do 1955 r. Obecnie obiekt stanowi własność Muzeum Wsi Kieleckiej. W ostatnich latach poddano renowacji i rekonstrukcji czapę oraz skrzydła. Wiatraki typu holenderskiego były na Kielecczyźnie rzadkością, ustępując miejsca wiatrakom kozłowym o pełnej konstrukcji drewnianej. Drugim przykładem wiatraka holenderskiego zachowanego w woj. Świętokrzyskim jest wiatrak w Krasocinie, do którego mam nadzieje prędzej czy później uda mi się dotrzeć i udokumentować . Jakby paradoksalnie pojedyncze rzadkie holendry choć nieczynne i niekompletne przetrwały do naszych czasów, podczas gdy zrujnowane drewniane koźlaki już dawno rozebrano. Przyczyniła się do tego solidna murowana konstrukcja budynków. Wiatrak w Szwarszowicach jest doskonale wyeksponowany. Jego niska lecz bardzo charakterystyczna sylweta wyłania się zza kilku drzew owocowych otoczonych  polami uprawnymi. Na horyzoncie dominuje garb Pasma Jeleniowskiego a dalej Łysogóry z klasztorem na Św. Krzyżu.

Literatura: E. Szot – Radziszewska, L. Gaik, Miele się pszeniczka… Wiatraki i młynarstwo wietrzne na Kieleczcyźnie, Muzeum Wsi Kieleckiej, Kielce 2006.

niedziela, 02 czerwca 2013

 

 

Komin w Nawojowej Górze

Komin w Nawojowej Górze

 

Powyższe zdjęcia przedstawiają spalony (niestety), budynek mieszkalny w Nawojowej Górze (okolica Krzeszowic) wybudowany przypuszczalnie na początku XX w. W okresie późniejszym budynek został przebudowany o czym świadczą odsłonięte pod odspojonym tynkiem sklepione nadproża łukowe oraz dobudowany ganek. Na uwagę zasługuje charakterystyczne spędzenie przewodów kominowych.

Warto dodać, że w myśl współczesnych przepisów:

- dopuszczalne odchylenie kanałów od pionu wynosi maksymalnie 30° przy czym na załamaniu należy wykonać otwory rewizyjne umożliwiające oczyszczenie przewodu.

(fot. P. Skucha, maj 2013)

 

Komin w Wiedniu

Na zdjęciu ściana budynku w obrębie Klasztoru Salezjanów w Wiedniu. Widoczny cień przewodu kominowego  obrazujący odchylenia od pionu. ( fot. P. Skucha, maj 2013)

 

12:21, zabytkowo , detale
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 marca 2013
niedziela, 30 września 2012

Ostatnie enklawy krajobrazu dawnych wsi w granicach administracyjnych Krakowa przetrwały przede wszystkim na obszarze Nowej Huty. Ta sytuacja wynika nie tylko z faktu, że w obliczu gwałtownej urbanizacji zabudowa wiejska nie zdążyła do końca ustąpić miejsca rozrastającemu się miastu, ale także dlatego, że znaczny obszar wokół kombinatu metalurgicznego po 1980 r. został objęty strefą ochronną, w obrębie której obowiązywał zakaz budowy, przebudowy a nawet remontów starych budynków. W zamierzeniu ówczesnych władz ze względu na uciążliwe warunki środowiskowe, mieszkańcy strefy mieli zostać przesiedleni. Strefę zniesiono w 2005 r. W ciągu 25 lat zasięg strefy redukowano trzykrotnie a plan przesiedleń zrealizowano tylko w niewielkim stopniu. W efekcie zamrożenia inwestycyjnego dawne wioski przyległe do kombinatu zamieniły się poniekąd w żywe skanseny zabudowy drewnianej. Obecnie po likwidacji strefy na przedmiotowym obszarze nastąpiło duże ożywienie inwestycyjne. Tym samym  szybko znikają stare drewniane chałupy, bezużyteczne stodoły, chlewy a nawet zachowane pojedyncze dawne kuźnie. 

Zdjęcia dotyczą Krzesławic – jednej enklaw tradycyjnej podkrakowskiej zabudowy wiejskiej. 

Dworek Jana Matejki

Dworek Jana Matejki w Krzesławicach

fot. P. Skucha, sierpień 2012.

Krzesławice

fot. P. Skucha, sierpień 2012.

Krzesławice

fot. P. Skucha, sierpień 2012.

Krzesławice

fot. P. Skucha, sierpień 2012.



fot. P. Skucha, sierpień 2012.



sobota, 18 sierpnia 2012

Przy ul. Lubicz w Krakowie, na terenie zabytkowego Browaru Götza trwa budowa kompleksu mieszkaniowo usługowego. Kilka lat temu tj. 6 kwietnia 2006 r. browar stał się jednym z punktów Krakowskiego Szlaku Techniki. Wówczas zakład był już nieczynny, ale zespół historycznej zabudowy przemysłowej pozostawał kompletny i zabezpieczony. Niszczejący browar, podobnie jak inne zabytkowe fabryki nie oparł się zakusom deweloperów. W tym przypadku konserwatorzy nakazali pozostawienie najbardziej charakterystycznych i najcenniejszych budynków: pałacu Götzów, słodowni, suszni słodu, budynku obciągu piwa, maszynowni z ceglanym kominem oraz portierni. Pozostałe historyczne budynki oraz współczesny pawilon i przybudówki są sukcesywnie wyburzane. Postępujące prace budowlane można śledzić zza ogrodzenia.

Poniższe zdjęcia przedstawiają cenny pod względem dydaktycznym przekrój przez konstrukcję stropu sklepionego kolebkowo. Na zdjęciach widoczny ceglany łuk sklepienia, zasyp gruzowo – ziemny oraz  szczątki warstw posadzki.

 

 Opis historyczny browaru jest dostępny na stronie: http://www.mimk.com.pl/czytaj/2browar/66.html,

natomiast szczegółowy opis inwestycji wraz z wizualizacjami na stronie:

http://browarlubicz.pl.

sklepienie kolebkowe

sklepienie kolebkowe

Fot. P. Skucha, sierpień 2012 r.

23:15, zabytkowo , detale
Link Komentarze (1) »
wtorek, 31 lipca 2012

Wiślica jest jednym z najciekawszych miejsc pod względem historycznym w południowej części kraju. Jej wartość i niepowtarzalny urok polega na zabytkach średniowiecznej architektury, historii, malowniczym krajobrazie i  kameralnej skali dawnego miasta, które w średniowieczu należało do najbardziej znaczących ośrodków miejskich na obszarze Polski.

Gród rozwinął się tutaj na przełomie X i XI w. W 1135 r. Wiślica została zniszczona podczas najazdu Rusinów i Połowców. Wkrótce, w drugiej połowie XII w. nastąpił gwałtowny rozwój grodu będącego obok Krakowa i Sandomierza jedną z siedzib Leszka Białego. Przez okres kilku lat znajdowała się tam także siedziba Kazimierza Sprawiedliwego.

Wiślica prawa miejskie otrzymała w połowie XIV w. W okresie rozbicia dzielnicowego była pierwszym grodem, który poparł Władysława Łokietka.

Upadek rozwijającego się ośrodka nastąpił podczas potopu szwedzkiego. Los miasta przypieczętowało powstanie styczniowe, po którym Wiślica straciła prawa miejskie.

 

W centralnej części układu urbanistycznego, przy wschodniej pierzei rynku znajduje się wyniosła gotycka kolegiata kryjąca w swych podziemiach relikty dwóch wcześniejszych kościołów romańskich.

Pierwszy z nich był przypuszczalnie fundacją Henryka Sandomierskiego i powstał w połowie XII w. jako budowla jednonawowa z prezbiterium zamkniętym absydą, zachodnią emporą oraz sklepioną kryptą pod prezbiterium. W podziemiach pod kolegiatą utworzono rezerwat architektoniczny obejmujący relikty murów kościoła oraz zachowane detale architektoniczne. Najistotniejszym zachowanym elementem  jest odkryty w 1959 r. fragment posadzki krypty nazywany „płytą ornatów”. Na powierzchni jastrychowej płyty widnieją ryty przedstawiające sylwetki modlących się postaci ozdobione ornamentem roślinnym. Uczeni dopatrują się w tych przedstawieniach wizerunków Henryka Sandomierskiego oraz Kazimierza Sprawiedliwego. Odkryto także łacińska sentencję: „Hi conculcari querunt ut in astra levari possint et pariter ve...”, co oznacza: „Ci chcą być podeptani, aby mogli być wzniesieni do gwiazd i zarówno...”.

Drugi kościół romański w formie trójnawowej bazyliki bez transeptu, którego zachowane elementy zostały wyeksponowane w podziemnym rezerwacie powstał wkrótce po wzniesieniu pierwszego. Jego pierwotna romańska fasada ozdobiona dwiema symetrycznymi wieżami przetrwała w stanie względnie nienaruszonym do czasu I wojny światowej, kiedy to zabytek uległ zniszczeniu pod ogniem austriacko węgierskiej artylerii. W latach 20 – tych XX w. podjęto nieudane próby konserwacji uszkodzonej fasady pod kierunkiem Adolfa Szyszko Bohusza. Podczas tych robót doszło do katastrofy budowlanej spowodowanej przede wszystkim wadliwie skonstruowanym rusztowaniom, które wypchnęły nadwyrężone mury romańskich wież. W efekcie wieże uległy zawaleniu i nie zostały odbudowane. W miejsce zburzonej romańskiej fasady powstała niezbyt udana neogotycka ściana szczytowa ingerująca w historyczny wizerunek kolegiaty.

 

Kolejnym zabytkiem w obrębie wiślickiego rezerwatu są pozostałości kościoła św. Mikołaja wraz z przyległą kaplicą grzebalną i misą chrzcielną. Szczątki budynku zostały odnalezione podczas prac kanalizacyjnych w pobliżu kolegiaty. Zabezpieczenie i odpowiednie wyeksponowanie murów kościoła stanowiło dla służb konserwatorskich problem natury technicznej. Z jednej strony należało odkryte relikty umieścić w obrębie pawilonu ochronnego, ale jak to wykonać w przypadku gdy znalezisko jest stosunkowo płytkie i znajduje się właściwie w granicach ulicy będącej infernalną częścią historycznego założenia urbanistycznego? Jak pogodzić współczesną architekturę pawilonu z dominującą nad nią gotycką bryłą kolegiaty? W toku rozważań zaprojektowano możliwie niską kubaturę, o przeszklonej ścianie północnej i południowej co miało sygnalizować pierwotny prześwit ulicy. Niestety rzeczywistość zweryfikowała wizję projektantów. Pawilon mieszczący relikty romańskiego kościoła przypomina dzisiaj zaniedbany pustostan. Jego utylitarna architektura typowa raczej dla osiedlowych pawilonów handlowo – usługowych z okresu PRLu poważnie ingeruje w średniowieczny krajobraz zabytków. Budynek przypomina siedzibę opuszczonego prowincjonalnego dworca autobusowego. Fatalny stan techniczny budynku uwidacznia się wewnątrz, gdzie ściana od strony ulicy pozostaje mocno zawilgocona. Na jej wewnętrznym licu straszą obfite naloty glonów, zacieki i wysolenia.

Sama ekspozycja to pasjonująca odkrywka murów romańskiej świątyni, oddająca ludzką skalę ówczesnej architektury, opowiadająca o dawnym rytuale chrzcielnym i pogrzebowym zarazem. W starej Wiślicy historia jest niezwykle namacalna. Opowiadają ją sędziwe mury gotyckiej kolegiaty, tonące w ciemnościach wątki kamienne romańskich kościołów, średniowieczne polichromie, pociski artyleryjskie wmurowane ( czy wbite?) w elewację świątyni, liczne eksponaty archeologiczne prezentowane w Domu Długosza czy widoczne na wschodnim krańcu dawnego miasta obwałowania dawnego grodziska.  

Wśród historyków i archeologów trwa spór dotyczący zarówno ustalenia daty prosperity grodu jak również datowania zachowanych reliktów architektury średniowiecznej. Stąd rozbieżne dane źródłowe i sprzeczne teorie. Popularna legenda określa Wiślicę dawną stolicą Wiślan i kolebką chrześcijaństwa na ziemiach polskich. W myśl tego poglądu, odnaleziona przez archeologów misa chrzcielna przylegająca do reliktów niewielkiego romańskiego kościoła pochodzi z IX w. i jest namacalnym świadectwem zbiorowych chrztów, które miałby się tutaj odbywać w związku z misją Cyryla i Metodego już w 860 r., co oznacza, że 106 lat przed przyjęciem chrztu przez Mieszka I. Tymczasem przeciwna teza głosi, że ów kościół św. Mikołaja pochodzi dopiero z przełomu XI i XII w.

Jak widać rozbieżności w datowaniu są znaczne, a wątpliwości z pewnością nigdy nie zostaną ostatecznie wyjaśnione.

 

W pobliżu kolegiaty, tuż poza zabudowaniami Wiślicy znajdują się obwałowania grodziska kryjącego resztki osady z IX w., gródka z czasów Bolesława Chrobrego oraz dużej osady z przełomu XII i XIII w. Według historyków gród został zniszczony podczas najazdu tatarskiego w XIII w. i nigdy nie został odbudowany.

W obrębie Wiślicy, a dokładnie w najwyższym topograficznym punkcie dawnego miasta  archeolodzy odnaleźli ślady dwóch palatiów i dwóch rotund, których reliktów jednak nie wyeksponowano.

Atutem wiślickiego muzeum obejmującego opisane wyżej zabytki jest znakomita i ze wszech miar kompetentna obsługa przewodnicka. Po czeluściach rezerwatu oprowadzają pasjonaci miejsca, archeolodzy, którzy przyjmują turystów w przerwach nad badaniami. Sprawiają wrażenie niestrudzonych  w swoim fachu. Są cierpliwi dla dociekliwych, pełni zapału i poczucia humoru. Trafiliśmy akurat na badania archeologiczne towarzyszące ocieplaniu i izolowaniu ścian fundamentowych gotyckiego Domu Długosza. Podczas tych prac odkrywano właśnie pochodzące z XV w. szkielety mieszczan pochowanych w obrębie cmentarza otaczającego kolegiatę. Fotografii ze względów etycznych nie będę tutaj zamieszczał, mając na uwadze godność średniowiecznych denatów, ale zapewniam, że szczątki zachowały się w zadziwiająco dobrym i kompletnym  stanie. Bliskie spotkanie z tak specyficznymi eksponatami  to kolejna refleksja nad dziejami i przemijaniem. 

 

Literatura:

P. Jasienica, Słowiański Rodowód, Państwowy Instytut Wydawniczy

A. Kadłuczka, Ochrona zabytków architektury, Tom I, Zarys doktryn i teorii, Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Wydział Architektury, Instytut Historii Architektury i Konserwacji Zabytków, Kraków 2000

P. Urbańczyk, Trudne początki Polski, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2008 r.

Z. Świechowski, Sztuka romańska w Polsce, Arkady, Warszawa 1990.


 Wiślica

 Dom Długosza, widok południowo zachodni. W głębi dach kolegiaty. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Elewacja frontowa gotyckiego Domu Długosza. Widoczne charakterystyczne blendy w ścianie szczytowej i wątek wozówkowo - główkowy z wykorzystaniem zendrówki. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Kolegiata wiślicka, widok południowo - wschodni. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

WiślicaW licu kamiennych murów kolegiaty obok charakterystycznych dla gotyckiej architektury maculców widoczne są ubytki po uderzeniach pocisków i odłamków z czasów I wojny światowej. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Na drugim planie, obok dzwonnicy widoczna neogotycka fasada zrealizowana w okresie międzywojennym wg. projektu Adolfa Szyszko Bohusza, w miejscu zawalonej fasady romańskiej. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Oko Opatrzności - detal rzeźbiarski w licu kamiennej przypory na północnej elewacji kolegiaty. Pierwotnie kamień stanowił prawdopodobnie część płyty nagrobnej na przykościelnym cmentarzu. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Cios z rytym przedstawieniem nieistniejącego obecnie romańskiego kościoła Joannitów ( Kawalerów Maltańskich) w Starej Zagości (pocz. II połowy XII w.). ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Polichromie zachowane wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Ekspozycja wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Ekspozycja detali architektonicznych wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Kamienny rzygacz zdeponowany wewnątrz Domu Długosza. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Posadzka krypty kościoła romańskiego z przedstawieniami figuralnymi, XII w. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Rezerwat architektoniczny - relikty kościoła św. Mikołaja wraz z przyległą kaplicą grobową. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Rezerwat architektoniczny - relikty kościoła św. Mikołaja wraz z przyległą kaplicą grobową. ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)Wiślica

W obrębie rezerwatu pod kolegiatą trasa turystyczna biegnie chodnikiem ekspozycyjnym nadwieszonym nad reliktami odkrytej architektury.  ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

Zaznaczony w formie fantomu obrys fundamentów nieistniejącego obecnie kościoła szpitalnego św. Ducha.  ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

Wiślica

"Czerwone" dachy - charakterystyczny element wiślickiego krajobrazu.  ( fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Chałupa w Nawojowej Górze jest jednym z ostatnich  krytych strzechą zabytków drewnianej architektury ludowej zachowanych w okolicy Krakowa. Budynek znajduje się w centralnej części wsi przy głównej drodze. Do niedawna był jeszcze zamieszkały o czym świadczy dobry stan zachowania. W rejonie Nawojowej Góry zachowało się więcej starych drewnianych domów, jednak pozostałe nie oparły się przebudowom i zmianie tradycyjnego pokrycia dachu.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r. 


chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.



poniedziałek, 09 lipca 2012

Kościół w Helu został wybudowany w XV w. w stylu gotyckim. Od 1972 r. budynek jest siedzibą Muzeum Rybołówstwa – oddziału Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Ekspozycja dotyczy nie tylko tytułowego zagadnienia, ale także całej przyrody, historii i kultury Helu oraz Zatoki Gdańskiej. Wokół kościoła zgromadzono liczne eksponaty związane z rybołówstwem w tym kutry i łodzie rybackie oraz artefakty wyłowione z głębin.

Na murach budynków w obrębie miasteczka pojawiają się rysy. Problem osiadania fundamentów dotyczy także dawnego kościoła. Zdjęcia przedstawiają czujniki założone na pęknięcia murów, które pozwalają stwierdzić czy pęknięcia się ustabilizowały i czy proces pękania ściany nie pogłębia się, a jeśli tak to w jakim stopniu. W tym przypadku są to czujniki gipsowe z nakładką szklaną. Czujniki instaluje się przeciętnie na okres od 6 do 10 tygodni przed przewidywanym tynkowaniem lub renowacją ściany. Poszerzające się pęknięcie jest podstawą do wykonania ekspertyzy konstrukcyjnej określającej metodę wzmocnienia murów.

Dawny kościół w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

Dawny kościół ewangelicki w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

Dawny kościół ewangelicki w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16