Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:

architektura drewniana

piątek, 11 listopada 2016

Budynek widoczny na zdjęciu znajduje się tuż przy drodze krajowej nr 7 w miejscowości Krzyszkowice. Chałupa jest dobrze wyeksponowana przez co z pewnością jest znana wszystkim, którzy często podróżują Zakopianką. Obiekt figuruje w rejestrze zabytków nieruchomych województwa małopolskiego (Krzyszkowice gm. Myślenice - dom nr 30, A-528 z 28.03.1986 [A-582/M]).

Chałupa w Krzyszkowicach

Chałupa w Krzyszkowicach. (fot. P. Skucha, sierpień 2016 r.)

czwartek, 30 kwietnia 2015

Poniżej zamieszczam zdjęcie spichlerzyka gospodarskiego, który znajduje się w Rajbrocie koło Żegociny (Beskid Wyspowy).
            Budynek o konstrukcji zrębowej powstał pod koniec XVIII w. w obrębie majątku ziemskiego probostwa rajbrockiego. Wówczas  z inicjatywy księdza referendarza Andrzeja Szymczakiewicza wybudowano plebanię (1772 r.)  wraz z zespołem budynków gospodarczych. Pierwotnie budynek był posadowiony na fundamentach kamiennych, a pokrycie dachu stanowił gont.

Uwagę zwracają dekoracyjne odrzwia oraz symetrycznie rozmieszczone otwory niewielkich okienek, wycięte w ścianie zrębowej. Zachowały się oryginalne kute zawiasy pasowe.



 

Spichlerzyk

 (fot. P. Skucha, czerwiec 2008 r.)

Spichlerzyk

(fot. P. Skucha, czerwiec 2008 r.)

poniedziałek, 04 listopada 2013

Porządkując domowe archiwum wpadły mi w ręce dwie fotografie przedstawiające stodołę z okolic Gdowa. Zdjęcia wykonałem w 2006 r. Ich jakość jest mierna, ale są czytelne i co najważniejsze dokumentują  znikający typ architektury dawnej wsi. Stodoła posiada konstrukcję słupową wypełnioną ścianami wyplecionymi z wikliny. Połączenie słupa i oczepu dodatkowo wzmacniają miecze. Lekka, ażurowa plecionka zapewniała odpowiednią wentylację. Wyplatane z chrustu i wikliny ściany budynków gospodarczych, a szczególnie stodół  były na przełomie XIX i XX wieku powszechnie stosowane w niektórych rejonach dorzecza Wisły i Raby. Do niedawna podobne stodoły można było jeszcze podziwiać nawet w obrębie granic administracyjnych Krakowa. Wiklinowe ściany stosowano przede wszystkim tam, gdzie dostępny był materiał, więc przeważnie na terenach łęgowych. Przedmiotowa stodoła powstała akurat na grzbiecie wzgórza górującego nad Doliną Raby.

Stodoła

Stodoła

(fot. P. Skucha, 2006 r.)

poniedziałek, 23 września 2013

Ruiny drewnianej chałupy w Smrokowie na Wyżynie Miechowskiej. To jeden z ostatnich budynków o tradycyjnej konstrukcji zrębowej w okolicy. Część konstrukcji dachu uległa już zawaleniu. Opuszczony obiekt szczelnie maskują zarośla. Eksploracja pustostanu przyniosła odkrycie ciekawego detalu. Na zdjęciach widoczne wejście do chałupy i charakterystyczne drewniane odrzwia z drewnianym, łukowatym nadprożem.Odrzwia

(fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

Odrzwia

 (fot. P. Skucha, wrzesień 2013 r.)

niedziela, 08 września 2013

 

Ważą się losy zabytkowej willi „Pod Berłem” w Ojcowie. Budynek powstał w 1885 r. jako dom letniskowy, na północno wschodnim stoku Chełmowej Góry, w pobliżu szlaku prowadzącego z Ojcowa do Jaskini Łokietka. Willa otrzymała architekturę utrzymaną w konwencji szwajcarskiego stylu ogrodowego, popularnego wówczas, szczególnie w obrębie kurortów. Willa „Pod Berłem” uchodzi za najpiękniejszą i najciekawszą pod względem architektonicznym wśród historycznych ojcowskich domów letniskowych. Proporcjonalna i elegancka kubatura została umiejętnie wkomponowana  w jurajski krajobraz, a z balkonów rozpościerała się rozległa panorama Doliny Prądnika. Pierwotnie wokół budynku rozciągały się malownicze łąki, ograniczone od strony zachodniej ścianą lasu porastającego Chełmową Górę. Aktualnie willę otacza gęsty i dojrzały drzewostan.

Willa „Pod Berłem” to budynek jednopiętrowy, podpiwniczony o charakterystycznie rozrzeźbionej, niesymetrycznej  bryle, składającej się zasadniczo z jednopiętrowego trzonu, parterowego skrzydła południowego oraz jednopiętrowego skrzydła północnego. Na załamaniu skrzydła wschodniego i głównego znajduje się ozdobna wieża, której szczyt zwieńczony niskim czterospadowym dachem wyrasta nieznacznie ponad okap zasadniczej części budynku. Przy wieży od strony północnej znajduje się ganek wejściowy, a na parterze od strony wschodniej zadaszony taras ujęty w formie ganku. Do parterowego skrzydła południowego prowadzi osobne wejście po drewnianych schodach. Taras i balkon posiada także skrzydło północne. Cennym detalem jest przeszklony drewniany wykusz znajdujący się na północnej elewacji skrzydła głównego.  Na charakter architektury willi w dużym stopniu wpływa wykończenie elewacji tj. ozdobne deskowanie ścian, drewniane gzymsy, dekoracyjny drewniany fryz, detale ciesielskie, kunsztowne szczyty zwieńczone ozdobnymi pazdurami.

Budynek posiada konstrukcję drewnianą osadzoną na murowanej podmurówce.

 

Niestety na początku bieżącego roku, na wniosek Dyrektora Ojcowskiego Parku Narodowego ze względu na zły i stale pogarszający się stan techniczny budynek wykreślono z rejestru zabytków. Willa jest własnością O.P.N., który nie posiada wystarczających środków na przeprowadzenie koniecznej renowacji.

Z punktu widzenia konserwatorskiego, willa wymaga pilnego remontu kapitalnego. Na pierwszy rzut oka, z zewnętrz uwidacznia się przede wszystkim konieczność wymiany pokrycia dachu i renowacji więźby, wymiany zniszczonej stolarki okiennej, kompleksowej renowacji deskowania ścian, renowacji ganków i balkonów związanej z wymianą drewnianych elementów konstrukcyjnych, rekonstrukcją balustrad, drewnianych schodów, wymianą orynnowania. Wątpliwości wzbudza także stan techniczny podmurówki, która na elewacji północnej wykazuje na całej swojej wysokości głęboką rysę o dosyć dużym stopniu rozwarcia. Na licu podmurówki uwidaczniają się liczne ubytki tynku oraz przebarwienia będące wynikiem wilgoci przenikającej w strukturę muru w sposób kapilarny.  Nieogrzewany i niezaizolowany budynek jest z pewnością poważnie zawilgocony.

Do niedawna willę zamieszkiwały miejscowe rodziny. Obecnie najlepiej utrzymana część budynku jest wynajmowana i użytkowana okazyjnie do celów letniskowych.

 

Więcej o sprawie willi „Pod Berłem” pod adresem:

http://www.dziennikpolski24.pl/pl/region/region-podkrakowski/1260274-willa-pod-berlem-i-dom-jastrzebskich-do-rozbiorki.html

Willa (fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

Willa
(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

niedziela, 01 września 2013

W artykule z 18 maja 2009 r. (http://zabytkowo.blox.pl/2009/05/Ojcowskie-strzechy.html) przedstawiłem m.in. zdjęcie domu krytego strzechą w Sąspowie koło Ojcowa. Od czasu wykonania tamtej fotografii minęły 4 lata. Poniżej przedstawiam ponownie to samo zdjęcie w zestawieniu z kadrem współczesnym. Jak widać w międzyczasie strzechę zastąpiono blachą dachówkową. Znikanie starych strzech jest procesem nieuniknionym. Aktualnie w skali całego regionu poza skansenami pozostały już ostatnie i pojedyncze (najwyżej kilkanaście) budynki o dachach z pokryciem ze słomy. To ostatnie chwile aby móc zobaczyć i udokumentować ten charakterystyczny i odwieczny element krajobrazu dawnych wsi.

 

znikająca strzecha

(fot. P. Skucha, maj 2009 r.)

Znikająca strzecha

(fot. P. Skucha, sierpień 2013 r.)

niedziela, 30 września 2012

Ostatnie enklawy krajobrazu dawnych wsi w granicach administracyjnych Krakowa przetrwały przede wszystkim na obszarze Nowej Huty. Ta sytuacja wynika nie tylko z faktu, że w obliczu gwałtownej urbanizacji zabudowa wiejska nie zdążyła do końca ustąpić miejsca rozrastającemu się miastu, ale także dlatego, że znaczny obszar wokół kombinatu metalurgicznego po 1980 r. został objęty strefą ochronną, w obrębie której obowiązywał zakaz budowy, przebudowy a nawet remontów starych budynków. W zamierzeniu ówczesnych władz ze względu na uciążliwe warunki środowiskowe, mieszkańcy strefy mieli zostać przesiedleni. Strefę zniesiono w 2005 r. W ciągu 25 lat zasięg strefy redukowano trzykrotnie a plan przesiedleń zrealizowano tylko w niewielkim stopniu. W efekcie zamrożenia inwestycyjnego dawne wioski przyległe do kombinatu zamieniły się poniekąd w żywe skanseny zabudowy drewnianej. Obecnie po likwidacji strefy na przedmiotowym obszarze nastąpiło duże ożywienie inwestycyjne. Tym samym  szybko znikają stare drewniane chałupy, bezużyteczne stodoły, chlewy a nawet zachowane pojedyncze dawne kuźnie. 

Zdjęcia dotyczą Krzesławic – jednej enklaw tradycyjnej podkrakowskiej zabudowy wiejskiej. 

Dworek Jana Matejki

Dworek Jana Matejki w Krzesławicach

fot. P. Skucha, sierpień 2012.

Krzesławice

fot. P. Skucha, sierpień 2012.

Krzesławice

fot. P. Skucha, sierpień 2012.

Krzesławice

fot. P. Skucha, sierpień 2012.



fot. P. Skucha, sierpień 2012.



poniedziałek, 30 lipca 2012

Chałupa w Nawojowej Górze jest jednym z ostatnich  krytych strzechą zabytków drewnianej architektury ludowej zachowanych w okolicy Krakowa. Budynek znajduje się w centralnej części wsi przy głównej drodze. Do niedawna był jeszcze zamieszkały o czym świadczy dobry stan zachowania. W rejonie Nawojowej Góry zachowało się więcej starych drewnianych domów, jednak pozostałe nie oparły się przebudowom i zmianie tradycyjnego pokrycia dachu.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r. 


chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.

chałupa w Nawojowej Górze

fot. P. Skucha, lipiec 2012 r.



wtorek, 27 marca 2012

Przedstawiam kilka zdjęć dokumentujących relikty tradycyjnej małomiasteczkowej zabudowy drewnianej w Nowym Brzesku ( województwo małopolskie ). W krajobrazie miasteczka (prawa miejskie przywrócone w 2011r.) dominują murowane domy jednorodzinne, wybudowane po II wojnie światowej, szczególnie budynki z lat 70 – tych o typowych dla tego okresu prostopadłościennych bryłach. W ostatnich latach na tereny położone na wschód od Krakowa intensywnie wkracza architektura współczesnych domów jednorodzinnych z pastelową kolorystyką fasad, mozaiką tynków elewacyjnych i rozmaitymi fakturami pokryć dachowych. Rozwój budownictwa mieszkaniowego w strefie oddziaływania kombinatu metalurgicznego w Nowej Hucie jest z pewnością spowodowany atrakcyjnymi cenami działek, ale także ogólną koniunkturą oraz faktem ograniczenia produkcji stali i tym samym mniejszą uciążliwością  przemysłu. Dawne wsie położone w zlikwidowanej w 2005 r. strefie ochronnej wokół kombinatu w okresie prosperity huty zamieniły się w naturalny skansen tradycyjnej architektury drewnianej. Aktualnie stare chałupy oraz towarzyszące im zabudowania gospodarcze znikają w błyskawicznym tempie, ustępując miejsca podmiejskim  willom. Nowe Brzesko znajduje się poza dawną strefą, a historyczne chałupy występują  tam rzadziej. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na ostatnie zabytki świadczące o przeszłości miasteczka.

Nowe Brzesko

Chyląca się fasada domu w centralnej części  Nowego Brzeska - relikt historycznej zabudowy małomiasteczkowej. Uwagę zwracają ozdobne nadokienniki - detal charakteryzujący niegdyś tutejszą architekturę. (fot. P. Skucha, 2011 r. )

Nowe Brzesko

Kolejny historyczny budynek z fasadą oszalowaną deskami, białą stolarką okienną i nadokiennikami nadającymi wyraz elewacji. (fot. P. Skucha, 2011 r.)

Nowe Brzesko

Przypadkowo napotkany stary dom o konstrukcji zrębowej.( fot. P. Skucha, 2011 r.)

Nowe Brzesko Kolejny dogorywający dom zrębowy. W tle budynek typowy dla lat 70 - tych XX w. Uderza różnica proporcji. ( fot. P. Skucha, 2011 r.)

piątek, 30 grudnia 2011

            Ze względu na zachowany duży zespół tradycyjnego budownictwa ludowego Chochołów nazywany jest „perłą Podhala”. Historyczna architektura oraz układ zabudowy szczęśliwie przetrwały do naszych czasów, cudownie obroniwszy się przed wpływami panujących w czasach PRL-u trendów. Drewniana i zabytkowa pozostała centralna i zarazem najstarsza część wsi. Po II wojnie światowej,  szczególnie w latach 70 – tych i 80 – tych układ drewnianych budynków obrósł luźną tkanką monstrualnych, murowanych  domów, których charakter i proporcje nijak się  mają do tradycyjnego, podhalańskiego stylu. Oczywiście, podobnie jak w innych rejonach Podhala wśród agresywnej współczesnej zabudowy zachowały się pojedyncze tradycyjne budynki, które jednak giną w lesie kilkukondygnacyjnych domów wczasowych. W starym Chochołowie zdecydowanie dominują drewniane chałupy, tworząc niepowtarzalny żywy skansen podhalańskiej zabudowy. Można sądzić, że fakt kompleksowego zachowania historycznego zespołu wynika poniekąd z położenia wsi na uboczu. Tutaj wyraźnie mniej inwestowano a jeśli już to inaczej. Góralom z Chochołowa nie można odmówić też przywiązania do tradycji. Mieszkańcy dbają o należyte utrzymanie swoich sędziwych chat i są zwyczajnie dumni ze swych zabytków. Uwidacznia się to w dosyć oryginalnym sposobie pielęgnowania drewnianych ścian. Otóż przed najważniejszymi świętami, a szczególnie przed Świętami Wielkanocnymi, gospodarze myją drewniane belki wodą z mydłem. W efekcie drewno przybiera charakterystyczny jasny odcień. W przypadku chałup nadbudowanych, gospodarze przeważnie myją ściany tylko na wysokości parteru – w zasięgu ręki. Dlatego w niektórych domach ściany pięter, poddaszy i lukarn są wyraźnie ciemniejsze.

            Ów rezerwat reprezentuje typ zabudowy ulicowej. Budynki zwrócone są ścianami szczytowymi do drogi.  Chałupy posiadają konstrukcję wieńcową z wiązaniami węgłów na obłap. Charakterystyczne są dachy przyczółkowe, w większości kryte tradycyjnym gontem.  W przypadku niektórych chat gont zastąpiono blachą, a nawet płytami eternitowymi. Większość zabudowań pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku.

Na uwagę zasługuje dom nr 24, nazywany „chałupą z jednej jedli”. Według przekazów elewację wybudowano z grubych belek pochodzących z pnia jednej grubej jodły. W chałupie pochodzącej z XVIII wieku, pod adresem  Chochołów 75 mieści się Muzeum Powstania Chochołowskiego – oddział Muzeum Tatrzańskiego.  XIX - wieczne drewniane budynki są tutaj wciąż użytkowane zgodnie ze swoim przeznaczeniem. W niektórych domach funkcjonują współczesne punkty usługowe, w tym nawet apteka.

           

            Zabudowa starej części Chochołowa jest dosyć gęsta. Przez wieś przebiega dosyć ruchliwa trasa łącząca Jabłonkę i Czarny Dunajec z Zakopanem. Pomiędzy drewnianymi chałupami z hukiem pędzą samochody, a wśród nich głośne tiry. Jest to uciążliwe tym bardziej, że pomiędzy liniami zabudowy pozostaje stosunkowo niewiele miejsca, a chodnik znajduje się tylko po zachodniej stronie ulicy. Rozpędzone pojazdy rozchlapują na boki błoto i roztopiony śnieg zanieczyszczając przy okazji elewacje budynków. Niektórzy gospodarze zdecydowali się zabezpieczyć drewniane ściany chałup płachtami folii. Nie wygląda to wcale dobrze i choć zabieg ten służy zabezpieczeniu drewnianych ścian to jednak znacznie pogarsza wizerunek estetyczny zabytków. Uważam, że poważnym problemem zabytkowego Chochołowa jest właśnie uciążliwy ruch samochodów, który z pewnością przeszkadza mieszkańcom, powoduje zagrożenie dla przechodniów, odstrasza turystów i uniemożliwia swobodne podziwianie zabytkowej architektury. 

            W przestrzeń drewnianej wsi  wdzierają się także pojedyncze nieestetyczne szyldy reklamowe. To oczywiste, że w aktualnych okolicznościach wyeliminowanie z zabytkowej przestrzeni wszystkich elementów infrastruktury technicznej i drogowej jest niemożliwe, jednak można starać się te elementy w miarę możliwości ukryć. Szyld reklamowy jeśli już musi być, to wcale nie musi straszyć. Argument że „tam przecież normalnie mieszkają ludzie” nie bardzo do mnie przemawia. To kwestia priorytetów. Uważam, że jeśli społeczność Chochołowa stawia na turystykę i dostrzega  dużą wartość zabytkowego układu wsi to odpowiednie utrzymanie krajobrazu zabytkowej przestrzeni nie powinno być trudne. W Europie zachodniej widziałem o wiele większe zespoły urbanistyczne doprowadzone pod tym względem do perfekcji. Stary Chochołów nie jest rozległy. ”Na oko” to zaledwie czterysta metrów zabudowy wzdłuż ulicy. Moim zdaniem naprawdę niewiele potrzeba, aby z drewnianego centrum Chochołowa uczynić jeszcze bardziej atrakcyjną atrakcję.

Duża część chochołowskich chałup figuruje w rejestrze zabytków. Jedyny zachowany w tak dużej  skali na Podhalu, zespół historycznej zabudowy drewnianej jest także objęty patronatem UNESCO.

Chochołów

( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów ( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów h( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów l( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołow ( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów k( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów l fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów ( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów ( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów ( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

Chochołów ( fot. P. Skucha, grudzień 2011 r. )

 
1 , 2 , 3 , 4