Blog ma na celu popularyzację zagadnień związanych z zabytkową architekturą, krajobrazem kulturowym i problematyką ochrony, konserwacji oraz adaptacji obiektów zabytkowych.
O autorze
Zakładki:
KONTAKT: Piotr Skucha, e-mail: pskucha@wp.pl
Kopiowanie, publikowanie i wykorzystywanie treści zamieszczonych na niniejszym blogu bez wcześniejszej konsultacji z jego autorem jest absolutnie zabronione!
Kopiowanie zdjęć lub ich fragmentów bez zgody autora jest zabronione. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
ARCHITEKTURA MILITARIS:
CZASOPISMA:
DEFINICJE:
INSTYTUCJE:
KONSERWACJA ZABYTKÓW
PARKI KULTUROWE:
SKANSENY I MUZEA:
STRONY O ZABYTKACH:
STRONY PRZYJACIÓŁ I INNE GODNE POLECENIA:
URZĘDY:
WYBITNE POSTACIE:
ZABYTKI TECHNIKI:
ZABYTKOWA KOLEJ:

renowacje

niedziela, 08 lutego 2015

Nawiązując do materiału, który opublikowałem tutaj  8 września 2013 r. zamieszczam zdjęcie ojcowskiej Willi Pod Berłem wykonane 30 sierpnia 2014 r.

Na skutek nagłośnienia planów rozbiórki Willi Pod Berłem oraz domu mieszkalnego ze spichlerzem „Jastrzębska” oraz licznych protestów środowisk lokalnych, podjęto próby ratowania zabytków  będących w złym i stale pogarszającym się stanie technicznym.

 

W grudniu 2013 r. Ojcowski Park Narodowy wystąpił do Urzędu Marszałkowskiego z wnioskami o dotację na remont Willi Pod Berłem  (na kwotę 92.491,81 PLN) i domu „Jastrzębska” (na kwotę 199.945,82 PLN). W efekcie Ojcowski Park Narodowy otrzymał dotację w wysokości 20 000 PLN na remont Willi Pod Berłem oraz 17 000 PLN dla domu „Jastrzębska”.

 

Na zdjęciu widoczne są prace polegające na zabezpieczeniu i rekonstrukcji ściany piwnicy w południowo – zachodnim narożniku budynku. Przy okazji rozebrano  zniszczone drewniane schody przylegające do przedmiotowej ściany i prowadzące do wejścia na parterze.

W ramach prac zaplanowanych na 2014 r. przewidziano także zabezpieczenie otworów okiennych i drzwiowych wraz z uzupełnieniem oszklenia.

W skali całej kubatury zabytkowego budynku, podjęte prace stanowią zaledwie ułamek rzeczywistych potrzeb, jednak umożliwiają wykonanie doraźnego zabezpieczenia i robót najbardziej niezbędnych. Ponadto oznaczają pozytywny zwrot w polityce dbałości o ratowanie ojcowskich zabytków.

 

Źródła:

http://www.ojcowskiparknarodowy.pl/main/Urzad_Marszalkowski_Wojewodztwa_Malopolskiego.html

http://www.malopolskie.pl/Pliki/2014/Ochrona_zabytkow_Malopolski_2014.pdf

Pod Berłem 30.08.2014

 



poniedziałek, 09 lipca 2012

Kościół w Helu został wybudowany w XV w. w stylu gotyckim. Od 1972 r. budynek jest siedzibą Muzeum Rybołówstwa – oddziału Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Ekspozycja dotyczy nie tylko tytułowego zagadnienia, ale także całej przyrody, historii i kultury Helu oraz Zatoki Gdańskiej. Wokół kościoła zgromadzono liczne eksponaty związane z rybołówstwem w tym kutry i łodzie rybackie oraz artefakty wyłowione z głębin.

Na murach budynków w obrębie miasteczka pojawiają się rysy. Problem osiadania fundamentów dotyczy także dawnego kościoła. Zdjęcia przedstawiają czujniki założone na pęknięcia murów, które pozwalają stwierdzić czy pęknięcia się ustabilizowały i czy proces pękania ściany nie pogłębia się, a jeśli tak to w jakim stopniu. W tym przypadku są to czujniki gipsowe z nakładką szklaną. Czujniki instaluje się przeciętnie na okres od 6 do 10 tygodni przed przewidywanym tynkowaniem lub renowacją ściany. Poszerzające się pęknięcie jest podstawą do wykonania ekspertyzy konstrukcyjnej określającej metodę wzmocnienia murów.

Dawny kościół w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

Dawny kościół ewangelicki w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

Dawny kościół ewangelicki w Helu

(fot. P. Skucha, czerwiec 2012 r.)

sobota, 12 maja 2012

W Zamościu trwają intensywne prace związane z rewitalizacją oraz rekonstrukcją fortyfikacji bastionowo - kurtynowych otaczających Stare Miasto. W skali kraju jest to z pewnością duża i prestiżowa inwestycja  oraz ogromny poligon sztuki konserwatorskiej. Na efekt końcowy trzeba jeszcze poczekać, ale już teraz warto przyjrzeć się  postępom na placu budowy, choćby ze względu na możliwość zapoznania się z techniką robót. Odkrywki archeologiczne umożliwiają wgląd w warstwy historyczne dotąd niewidoczne, ukryte pod grubym płaszczem ziemi a przechowujące zasypane poterny, sklepienia kazamat i elementy konstrukcji wałów. Właśnie dlatego ten etap realizacji zamierzenia inwestycyjnego jawi się jako najciekawszy.

Wędrując wzdłuż obwodu fortyfikacji można prześledzić kolejne etapy procesu rekonstrukcji  starych bastionów. Na niektórych odcinkach o przebiegu, gabarytach i kształcie wyburzonych elementów działa obronnego świadczy jedynie malowniczo sfalowany park . Tymczasem obok prowadzone są odkrywki kamiennych fundamentów, ukazują się zasypane od ponad wieku wnętrza kazamat i łączących je potern.  Dalej substancja odkopanych ruin przypominająca do złudzenia zgliszcza Pompejów, obrasta tkanką rekonstruowanych murów i obwałowań, które podczas budowy odkrywają wszelkie tajemnice systemów stabilizujących grunt, drenaży odwadniających i spowijających je darni. Wreszcie kompletnie zrewaloryzowany  element, który szczęśliwie oparł się niszczycielskim działaniom burzymurków. Tutaj historia miesza się ze współczesnością, ale bez szkody dla wartości zabytkowych. Ekspozycja muzealna koegzystuje z nowoczesną małą architekturą i wystrojem wnętrz. Oko podążające szlakiem faktur z łatwością odczytuje kod budynku. W obrębie trasy turystycznej panuje specyficzny mikroklimat. Typowy dla fortecznych kazamat chłód, miejscami wilgoć i zapach. Atutem jest bardzo kompetentna Pani Przewodnik, opowiadająca z pasją i zaangażowaniem. Na powierzchni ceglanego sklepienia uwidaczniają się ślady doraźnych zabezpieczeń, uzupełnień i prowizorycznych zabiegów konserwatorskich zapewne sprzed kilku dekad.

Twierdza Zamość rozpoczyna swoje nowe życie.

Pierwszy etap prac przy odbudowie bastionów Twierdzy Zamość  finansowany z funduszy norweskich  zakończono w 2009 r. Pod ogólnym tytułem projektu: "Konserwacja, renowacja i adaptacja na cele kultury zespołu fortyfikacji Starego Miasta w Zamościu" kryła się konserwacja Bastionu VII, Kazamat - Bastionu I, Nowej Bramy Lubelskiej, Starej Bramy Lubelskiej wraz z Kojcem oraz Bramy Szczebrzeskiej z  tzw. „Wartownią”. Uzupełnieniem robót konserwatorskich było wprowadzenie sytemu monitoringu wizyjnego zabezpieczającego zrewaloryzowane zabytki. Aktualnie trwa realizacja drugiego etapu w ramach projektu pt: "Zamość miasto UNESCO, Pomnik Historii RP produktem turystycznym polskiej gospodarki". Wartość realizacji to 65,8 mln zł z czego 39 mln zł stanowi dofinansowanie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Efektem zamierzenia będzie co warto podkreślić kompleksowa rekonstrukcja systemu fortyfikacji otaczających zabytkowe centrum miasta. Powstanie zatem unikalne w skali kraju założenie obejmujące przestrzeń renesansowego miasta z krajobrazem warownym.

 

Wpada tutaj zarekomendować stronę internetową: http://www.zabytki.zamosc.pl/rejestr/220/, zawierającą informacje na temat zabytków Zamościa, w tym także fortyfikacji dawnej Twierdzy.

Polecam także stronę projektu: http://www.eog.zamosc.pl


Twierdza Zamość

Twierdza Zamość Odrestaurowany Bastion VII. Widok od strony przedpola. Na dnie fosy widoczny fragment  zrekonstruowanego słoniczoła - przedwału w fosie osłaniającego bastion. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość

( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Widok na fragment suchej fosy, prawy bark oraz blok koszarowy w obrębie bastionu VII. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Prawy bark Bastionu VII. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Prace renowacyjne w obrębie wewnętrznego stoku wału kurtyny przy bloku Nadszańca K1. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Adaptacja kubatury wału kurtyny pomiędzy bastionem VI i VII wzbudziła kontrowersje oraz spotkała się z dużą krytyką. Nie znam stanu wewnętrznego stoku wału "sprzed", ale moim zdaniem widoczna na zdjęciu architektura pawilonów handlowo - usługowych broni się. Oczywiście tak daleko posuniętej ingerencji w zachowaną historyczną kubaturę należy unikać, ale takie rzeczy się robi . Może szkoda, że pawilony wkomponowano w jeden z najlepiej zachowanych fragmentów kurtyny całego systemu, zamiast wprowadzić je w rekonstruowane wały zniwelowanych fortyfikacji na innym odcinku? ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Korona  kurtyny z widoczną "geowłókniną" stabilizującą przedpiersie wału. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Woda opadowa odprowadzana z tarasu nadszańca rzygaczem spada bezpośrednio na pozbawiony opaski chodnik wypłukując fugi w ceramicznej nawierzchni.( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Mozaika materiałów w nawierzchniach z różnego okresu. Chodnik przy bloku Nadszańca K1. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Prace budowlane przy rekonstrukcji murów. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość 

( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Fragment zrekonstruowanej kurtyny przy Bramie Szczebrzeskiej. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Fragment kurtyny i zrekonstruowanego Bastionu I. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Brama Szczebrzeska. Obok widoczne teren po wyburzonej i splantowanej kurtynie.  ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

Twierdza Zamość Odrestaurowany wysunięty na przedpole Bramy Szczebrzeskiej budynek nazywany  potocznie "Wartownią" pełnił rolę reduty strzegącej dostępu do bramy. ( fot. P. Skucha, maj 2012 r. )

 

Twierdza Zamość

Ekspozycja muzealna przeplata się z wprowadzoną do wnętrza budynku funkcją handlowo - usługową. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Replika armaty wewnątrz bloku koszarowego. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Wnętrza zaadaptowane na pasaż handlowo - usługowy. Ceramiczna posadzka świetnie koresponduje z historyczną tkanką architektury budynku. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Wnętrze kawiarni w obrębie bloku koszarowego Nadszańca K1.(fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Elementy ekspozycji muzealnej wewnątrz bloku koszarowego Nadszańca K1.(fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Twierdza Zamość

Wnętrza bloku koszarowego w obrębie Nadszańca K1 adaptowane na pasaż handlowo - usługowy z elementami funkcji muzealnej. Widoczna estetyczna posadzka i odrestaurowany wątek ceramiczny. Efekt psują detale wykończenia: fatalne oświetlenie ścienne oraz wykończenie stropu. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Widoczne od strony wnętrza zabezpieczenie otworu strzelnicy przy pomocy szklanej szyby. Brak ościeży i prosta konstrukcja umożliwiły minimalną ingerencję w tkankę zabytkową. Szyba zabezpiecza przede wszystkim przed przedostawaniem się do wnętrza galerii ptaków i nietoperzy. Chroni tez przez wiatrem. Proste i praktyczne. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Wnętrze sklepionej kazamaty w obrębie Bastionu VII. Widoczne liczne uszkodzenia oraz ubtyki lica sklepienia.(fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

W niektórych adaptowanych wnętrzach bastionu panują nadal surowe warunki. Liczne i wielkopołaciowe wysolenia na wątku ceramicznym oraz naloty glonów świadczą o dużym zawilgoceniu murów. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Twierdza Zamość

Wątek murarski nosi ślady licznych uzupełnień i przemurowań. Jak widać cerowanie ubytków nie zawsze odbywało się zgodnie z zasadami sztuki konserwatorskiej i było traktowane raczej doraźnie.(fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Fantazyjne i tymczasowe poprowadzenie kabla zasilającego oświetlenie sklepionej kazamaty na trasie turystycznej w obrębie Bastionu VII.W przyszlości, po odrestaurowaniu muru  tego typu instalacje z pewnością będą ukryte pod warstwą fugi. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość

Północna pierzeja Wielkiego Rynku w Zamościu. Kamienice z początku XVII w. realizowane według tzw. "trzeciego morandowskiego wzorca". Zwraca uwagę bogato dekorowana fasada z dekoracyjną attyką, motywami orientalnymi i fryzem z dekoracją roślinną. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość Kamienica przy zamojskim Rynku Wielkim, ul. Ormiańska 26. (fot. P. Skucha, maj 2012)

Twierdza Zamość Kamienica przy zamojskim Rynku Wielkim, ul. Ormiańska 24. (fot. P. Skucha, maj 2012)

niedziela, 22 kwietnia 2012

Zamek w Korzkwi po raz pierwszy miałem okazję zwiedzić w 1991 r. a kolejne wizyty w tym malowniczym miejscu przypadły na pierwszą połowę lat 90 – tych. Wówczas jeszcze niezagospodarowany zabytek przedstawiał przysłowiowy „obraz nędzy i rozpaczy”. Wizerunek zaśmieconych i regularnie dewastowanych ruin pogarszał się z każdym rokiem. Zachowane części kubaturowe kryły w swych zawilgoconych i potwornie zaśmieconych czeluściach ślady nieudolnych i niedokończonych prac konserwatorskich. Zasypane szkłem z potłuczonych butelek połacie betonowych wylewek i płyt stropowych agresywnie i gwałtownie wcinały się w tkankę historycznych murów skutecznie gwałcąc walor estetyczny romantycznej ruiny. O ile właściwie zadbana trwała ruina zamku zawsze potrafi się obronić to zalane betonem zwaliska wapiennych murów przekształcone w melinę i dzikie wysypisko śmieci sprawiały wrażenie co najmniej przykre. Wybrukowane kapslami klepisko, pozwijana, zardzewiała siatka ogrodzeniowa i zakratowane wejście na dawny dziedziniec to moje wspomnienie korzkiewskiego zamku z tamtego okresu.

            W okresie powojennym pomimo stale pogarszającego się stanu technicznego, zabytek zwracał uwagę historyków i służb konserwatorskich czego ukoronowaniem było wpisanie zamku do rejestru zabytków w 1985 r. W tym samym roku reprezentująca Skarb Państwa Gmina Zielonki sprzedała nieruchomość rodzinie Barbary Piaseckiej – Johnson.

Dopiero w 1990 r. zabytek stanął przed nową i tym razem wykorzystaną szansą. Ruiny zakupił Jerzy Donimirski z zamiarem rewitalizacji miejsca i adaptacji zamku na hotel z elementami funkcji muzealnej.

Przedsięwzięcie z pewnością nie było łatwe ale dzięki poparciu ze strony środowisk naukowych udało się opracować projekt względnej rekonstrukcji i w efekcie przeprowadzić prace restauracyjne. Zespołem projektowym kierował prof. Janusz Bogdanowski, który w 1993 r. opracował koncepcję  pierwotnego wyglądu zamku Należy zaznaczyć, że odtworzenie dawnej architektury  musiało być niezwykle trudne ze względu na brak wyczerpujących materiałów archiwalnych oraz zły stan zachowania i liczne przebudowy kubatur. Próby rekonstrukcji opierały się w dużej mierze na domniemaniach i nawiązaniach do elementów zachowanych w obrębie innych podobnych obiektów w regionie. Ruiny zawierały w sobie elementy gotyckie, renesansowe oraz barokowe. Cennym detalem jest oryginalny portal bramny oraz renesansowy portal drzwi sali sklepionej 

            Intensywne prace rozpoczęły się w 1997 r. W efekcie nowy właściciel zamieszkał w oddanym w pierwszym etapie zrekonstruowanym budynku bramnym i siedmiokondygnacyjnej wieży.

Dotychczas udało się odbudować wszystkie części kubaturowe, w tym budynek bramny, wieże, dawny dwór mieszkalny oraz mury obwodowe, drewniane galerie i dziedziniec Obecnie w odrestaurowanych wnętrzach mieści się kameralny hotel oraz sale bankietowe, ale w porze dziennej dziedziniec zamkowy wraz  drewnianym gankiem na murze obwodowym i z częścią pomieszczeń jest udostępniony do zwiedzania.

            Prace budowlane i restauracyjne trwają nadal. Jak widać realizacji oczekują jeszcze roboty wykończeniowe jak tynkowanie elewacji budynków i ścian pomieszczeń, wykończenie nawierzchni dziedzińca oraz aranżacja najbliższego otoczenia. 

            Na zboczu oraz u stóp wzgórza zamkowego znajduje się malowniczy park z reliktami zabudowy i infrastruktury dworskiej. Wartościowym akcentem jest tam wyjątkowo okazały starodrzew.

            Właściciel zamku i inicjator jego rewitalizacji opracował koncepcje utworzenia Korzkiewskiego Parku Kulturowego obejmującego zabytki i cenne elementy krajobrazu Doliny Korzkiewki.

 

Szczegóły dotyczące dziejów zamku, projektów restauracji oraz dalszych zamierzeń związanych z zabytkami Korzkwi są szczegółowo opracowane na stronie:

 

www.korzkiew.pl

 

            Warto wspomnieć, że Jerzy Donimirski, jest także autorem innych interesujących realizacji restauratorskich w przestrzeni zabytkowej. Na uwagę zasługuje szczególnie adaptacja na hotel zabytkowego dworku będącego częścią zespołu dworsko – parkowego Dworku Białoprądnickiego oraz bardzo oryginalna w skali Krakowa realizacja mieszczącego hotel współczesnego budynku stylizowanego na zabytkową barokową kamienicę w obrębie historycznych kwartałów Starego Miasta przy ul. Na Gródku 4.

Powyższe wypada tutaj w przyszłości szerzej opisać . 

Zrekonstruowana wieża i budynek bramny z oryginalnym portalem. Zrekonstruowana wieża i budynek bramny z zachowanym oryginalnym portalem. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w Korzkwi

Budynek bramny i rekonstrukcja muru obwodowego z gankiem. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiElewacja wschodnia dworu obronnego z nadbudowaną współcześnie kondygnacją według projektów rekonstrukcji. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiPółnocna elewacja dworu obronnego. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiW strukturze południowej ściany części mieszkalnej zamku uwidaczniają się liczne przebudowy. Wątek wapienny miesza się z ceglanym a  lico ceramiczne posiada ślady wielu uzupełnień. Ostatnia kondygnacja została zrekonstruowana w całości. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012r.)

Zamek w Korzkwi

( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiWidok dziedzińca zamkowego i wieży z drewnianym gankiem i zewnętrznymi schodami. W elewacji wieży widoczna  charakterystyczna strzelnica krzyżowa. Osobiście pewne elementy konstrukcji i wykończenia budynku rozwiązałbym inaczej. Moim zdaniem wprowadzanie wapiennej okładziny nadproża betonowego nie jest w tym przypadku trafne. W architekturze zamku dominowały nadproża ceglane dlatego uważam, że podobne stylizacje przekłamują historyczną architekturę. Jeśli sklepione nadproże to z cegły a jeśli już proste i betonowe to bez okładziny.( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w Korzkwi

Replika renesansowego portalu i mozaika wątków materiałowych w sieni przed wejściem do części mieszkalnej. Widoczny wątek mieszany ściany historycznej, współczesne  ceglane sklepienie łuku oraz betonowy strop. Surowy beton dobrze koresponduje i kontrastuje z tkanką historyczną co sprawia że odrestaurowana architektura sama o sobie opowiada i sama się tłumaczy. Moim zdaniem estetyka wykonania, materiał i jakość współczesnych ścian ceramicznych pozostawiają sobie wiele do życzenia ale aby uczciwie to ocenić  wypada poczekać na efekt końcowy. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiDziedziniec zamku z widoczną niewykończoną nawierzchnią. Pierwotnie średniowieczna wieża obronna stanowiąca swoisty noyau dzieła obronnego wybudowana była na wapiennej skale, którą odkryto podczas prac renowacyjnych.  Szata roślinna w obrębie zaaranżowanego skalniaka mógłby zawierać wyłącznie gatunki typowe dla tego typu środowisk na Jurze z adekwatnymi opisami umieszczonymi na niewielkich tabliczkach. Mini ogród botaniczny byłby prosty, tani w utrzymaniu i stanowiłby dodatkową wartość edukacyjną. To byłoby bardzo ciekawe o ile warunki panującego na dziedzińcu mikroklimatu pozwoliłyby na taki eksperyment. Tuje w przestrzeni zabytkowej są elementem obcym i wyjątkowo niepożądanym. Niestety  moda na rośliny z oferty supermarketu wychodzi daleko poza ogródki domów jednorodzinnych.

Po wewnętrznej stronie muru obwodowego wprowadzono drewniany ganek, obecny na rysunkach rekonstrukcji zamku opracowanych przez prof. J. Bogdanowskiego. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiFragmenty oryginalnych detali architektonicznych złożone na murawie przed bramą zamku - być może przygotowane do wyeksponowania w otoczeniu zabytku lub do wykorzystania w dalszych pracach rekonstrukcyjnych. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiReprezentacyjne wnętrze jednej z sal zamkowych.Widoczny zrekonstruowany renesansowy portal, ozdobne tondo i drewniany strop. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w KorzkwiUzupełniony współcześnie o belkę nadprożową zachowany oryginalny renesansowy portal drzwi do sali sklepionej. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w Korzkwi( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w Korzkwi

Praktyczna, tania i estetyczna poręcz zastosowana w klatce schodowej. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Zamek w Korzkwi

Zabytkowy drzewostan w parku krajobrazowym u stóp wzgórza zamkowego. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

wtorek, 03 kwietnia 2012

Wiadukt drogowy na Al. Waszyngtona nazywany potocznie Diabelskim Mostem stanowi jedno z pierwszych bezkolizyjnych skrzyżowań dróg na terenie miasta. Zabytkowy obiekt inżynierski powstał pomiędzy 1855 a 1870 r. na skrzyżowaniu drogi prowadzącej do Fortu 2 Kościuszko ( dzisiaj Al. Waszyngtona) z drogą rokadową łączącą powstałe w latach 50 – tych XIX w. szańce polowe. Nowoczesne na owe czasy rozwiązanie komunikacyjne umożliwiało bezkolizyjne ruchy wojsk i zaopatrzenia. Nasyp drogi fortecznej posiada w tym miejscu wysokość 4 m

Budowla powstała w formie sklepionego ceglanego przęsła opartego na przyczółkach wymurowanych z ciosów wapiennych. Elewacje wiaduktu wieńczą ceglane balustrady z charakterystycznymi ozdobnymi arkadami. W ostatnich latach stan techniczny zabytku ulegał znacznemu pogorszeniu. Głównym czynnikiem negatywnie wpływającym na kondycję wiaduktu była wilgoć przenikająca do struktury sklepienia z nawierzchni drogi fortecznej. Woda spływająca Al. Waszyngtona gromadziła się po wewnętrznej stronie balustrad, skąd wnikała w głąb historycznych murów powodując wypłukiwanie spoin, wysolenia i w efekcie erozję cegieł. Elewacje przęsła zostały podczas wcześniejszych prac renowacyjnych wtórnie otynkowane, a penetrująca wilgoć doprowadziła do odspoinowania warstwy tynku i uszkodzeń lica ceramicznego.

            Ostatnio wiadukt poddano kompleksowej renowacji. W wyniku prac budowle osuszono, zdjęto zniszczony wtórny tynk, uzupełniono spoiny, wymieniono i uzupełniono uszkodzone elementy lica murów, oczyszczono powierzchnię ścian oraz rozwiązano odprowadzenie wody opadowej z nawierzchni Al. Waszyngtona. Wprowadzono także nowe nawierzchnie w ciągu ul. Malczewskiego i Al. Waszyngtona. Pierwotnie nawierzchnie dróg fortecznych stanowił zazwyczaj tłuczeń wapienny, uzupełniany miejscami gruzem ceglanym. W przypadku Diabelskiego Mostu rekonstrukcja dawnych nawierzchni byłaby oczywiście niepraktyczna, dlatego zdecydowano się na zastosowanie trwałej granitowej kostki brukowej o odcieniu jasnym pod wiaduktem oraz porfirowej, czerwonej (nawiązującej do ceglanych balustrad) na nawierzchni przęsła. Woda opadowa z odwodnienia liniowego odprowadzana jest przy pomocy korytek wybrukowanych drobną granitową kostką. Być może ten zabieg w jakiś sposób nawiązuje do historycznego układu odwodnienia wiaduktu, ale nasuwa się pytanie o trwałość takich korytek, która zależy przede wszystkim od stabilności gruntu na stokach nasypu.

Moim zdaniem niezbyt szczęśliwie koresponduje połączenie asfaltu, czarnej kratki odwodnienia liniowego, czerwono – fioletowej kostki brukowej, muru ceglanego i ciemnozielonej kolorystyki małej architektury, z tym, że to poniekąd wypadkowa ogólnych warunków miejsca.

Diabelski Bost

Diabelski Most

"Diabelski Most" - widok od strony południowej. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Diabelski Most ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Diabelski Most Lico sklepienia przęsła wiaduktu po pracach renowacyjnych. Widoczne uzupełnienia wątku ceramicznego i spoin. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Diabelski Most

Sklepienie przęsła i wieńcząca je ceglana balustrada z charakterystycznymi arkadami. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

Diabelski Most Nawierzchnia wiaduktu i perspektywa zabytkowej Al. Waszyngtona. ( fot. P. Skucha, kwiecień 2012 r.)

niedziela, 09 stycznia 2011

kolce przeciw ptakom

 

Zabawny przypadek paradoksalnego i opacznego potraktowania kolców zabezpieczających przeciw ptakom. Jak wiadomo ptactwo nie sprzyja zabytkom a miejskie gołębie są utrapieniem właścicieli i zarządców  budynków. Tutaj ptasia rodzina osiedliła się we wnęce przy Bramie Floriańskiej w Krakowie. Kolce zabezpieczające zostały przez ptaki wykorzystane jako „konstrukcja słupowa utrzymująca ściany” gniazda. Sądząc po wyglądzie było to najprawdopodobniej gniazdo kosa. Jak widać nisza w murze bywa też elementem niszy ekologicznej. Przymocowane od spodu do gzymsów kolce często wykorzystują też jaskółki oknówki. Ileż uroku ma w sobie w wiosenne wieczory  iluminowana średniowieczna architektura murów obronnych, gdy podziwiamy ją przy akompaniamencie miłosnej pieśni kosa…

niedziela, 02 stycznia 2011

Na forcie Luneta Warszawska ( Bastion IVa / Fort 12 )przy ul. Kamiennej postępują prace polegające na zabezpieczeniu najbardziej zniszczonych i narażonych na zniszczenia elementów budowli.

Luneta Warszawska

Kaponiera szyjowa fortu Luneta Warszawska. Widoczne rozległe ubytki cegieł, wysolenia, zacieki i uszkodzenia lica muru, stan z marca 2010 r. ( fot. P. Skucha)

Luneta Warszawska

Kaponiera szyjowa fortu Luneta Warszawska w trakcie prac konserwatorskich. Stan z 2 stycznia 2011 r. ( fot. P. Skucha)

Luneta Warszawska

( fot. P. Skucha, styczeń 2011 r.)

Luneta Warszawska

( fot. P. Skucha, styczeń 2011 r.)

Uszkodzenia murów  kaponiery szyjowej były spowodowane przede wszystkim niedrożnym systemem odprowadzania wody z tarasu – galerii strzeleckiej na kaponierze oraz niewłaściwym i prowizorycznym odprowadzeniem wody deszczowej z poziomu tarasu przed blokiem kawaliery. W efekcie wilgoć przez dziesięciolecia penetrowała strukturę murów powodując wypłukanie spoin, obfite wysolenia, uszkodzenia kamiennych detali a przede wszystkim erozję cegieł  i rozległe ubytki lica muru.

Na powyższych  zdjęciach widoczny jest efekt prac konserwatorskich. W miejscu najbardziej zniszczonym uzupełniono spoiny i ubytki w tkance muru. Zastosowano przy tym na ile to było możliwe  historyczne cegły z odzysku. Mur oczyszczono i zabezpieczono. Sądząc po soplach u wylotów rzygaczy zrekonstruowano też i udrożniono system odwodnienia tarasu co było koniecznym warunkiem dalszych prac.

Luneta Warszawska

( fot. P. Skucha, styczeń 2011 r.)

Widoczne na zdjęciu zadaszenie służy zabezpieczeniu kazamat, w których w latach 40 – tych znajdowały się cele więzienne. Wcześniej inwestor w celu osuszenia sklepień usunął ze stropu płaszcz ziemny.

piątek, 24 września 2010

Niniejszy wpis dotyczy bardzo skromnego i zazwyczaj niedostrzeganego detalu występującego w historycznej architekturze – maculców. Są to niewielkie czworokątne otwory będące pozostałością w murze po poziomych belkach rusztowań. Maculce przeważnie występują w ceglanej architekturze gotyckiej,  tam gdzie stosowano wysokie rusztowania. Świadczą o technologii ówczesnej budowy, dają wyobrażenie o rozpiętości rusztowań, profilach belek konstrukcyjnych, a przede wszystkim stanowią wbrew pozorom cenny akcent charakteryzujący średniowieczne budownictwo. Niestety na przestrzeni dziejów podczas remontów budynków maculce często zamurowywano. Postrzegano je jako zupełnie bezużyteczne i przypadkowe otwory, ułatwiające  oraz przyśpieszające proces erozji ceglanych elewacji. W XX w. maculce okazały się także znakomitymi kryjówkami a także miejscami gniazdowania miejskich gołębi i pustułek. W efekcie szlachetna ceglana elewacja  pokrywała się odrażającą warstwą białej substancji zawierającej kwas fosforowy atakujący i niszczący substancję budowlaną. Tymczasem według prawidłowych wskazań konserwatorskich, otwory po belkach rusztowaniowych powinno się chronić i zabezpieczać, traktując je jako integralny element historycznej architektury. Sposobem na zabezpieczenie maculców przed gołębiami jest zamurowanie otworu na sucho przy pomocy cegieł lub ich kawałków.

Baszta Sandomierska, Wawel, maculce

Maculce widoczne w murach Baszty Sandomierskiej na Wawelu. ( fot. P. Skucha, wrzesień 2010 r.)

Baszta Sandomierska, Wawel, maculce

Baszta Sandomierska na Wawelu. ( fot. P. Skucha, wrzesień 2010 r.)

Baszta Senatorska, Wawel, maculce

Maculce widoczne w murach Baszty Senatorskiej na Wawelu. ( fot. P. Skucha, wrzesień 2010 r.)

Kościół św. Piotra i Pawła

Maculce "zamurowane" cegłami na sucho w południowej elewacji transeptu kościoła Jezuitów św. Piotra i Pawła w Krakowie. ( fot. P. Skucha, wrzesień 2010 r.)

Kościół św. Piotra i PawłaPołudniowa elewacja transeptu kościoła św. Piotra i Pawła w Krakowie. ( fot. P. Skucha, wrzesień 2010 r.)

poniedziałek, 09 sierpnia 2010

Widoczne na poniższych zdjęciach „ruiny” przypominają  odkopane mury starożytnych Pompejów. Tymczasem zabytek znajduje się w centrum Krakowa i są to odkryte  i wyeksponowane pozostałości Bastionu V „Lubicz”. Dzieło obronne  powstało w tym miejscu w latach 1861 – 1866, jako standardowy reditowy fort bliźniaczy do zachowanego przy Nowym Kleparzu Bastionu III.

W 1950 r. w związku z budową Nowej Huty i przebudową układu komunikacyjnego fort został wyburzony a pozostałości dolnych kondygnacji zasypane ziemią. Na początku lat 90 – tych przeprowadzono punktowe odkrywki zasypanych murów w celu określenia położenia reliktów fortu i oszacowania stopnia ich zachowania. Już wtedy brano pod uwagę przebudowę Ronda i możliwość wykorzystania ocalałych kazamat.

Wielka przebudowa Ronda Mogilskiego w latach 2007 – 2008 przyniosła odsłonięcie zachowanych fragmentów kaponier. Niestety wbrew wcześniejszym wyobrażeniom z fortu zostało niewiele. W dodatku zachowane fragmenty odnaleziono w innym miejscu niż przewidywano, co podważyło rzetelność prac badawczych wykonanych na początku lat 90 – tych. Udało się znaleźć i odsłonić dolną część ścian tzw. „kocich uszu” czyli dwóch kaponier, ułożonych na dnie fosy, symetrycznie względem osi fortu. O ile relikty kaponiery zachodniej zachowały się w stanie pozwalającym na odczytanie jej pierwotnego profilu, kształtu i położenia, o tyle wschodnie „kocie uszy” uzupełniono fantomem naśladującym przebieg zniszczonych murów. Utworzony podczas przebudowy plac znajduje się nieznacznie poniżej dawnego poziomu dna fosy. Można to zauważyć choćby po usytuowaniu parapetów  strzelnic. Z ocalałych fragmentów wynika kształt fortu, układ pomieszczeń oraz przebieg potern prowadzących do kaponier. W zachowanych częściowo portalach bram tkwią oryginalne zawiasy.

Podobnie jak w przypadku pozostałych krakowskich fortów reditowych ściany wykonane były z cegieł opatrzonych sygnaturą „K F”, co przypuszczalnie oznacza pierwsze litery nazwy producenta. Mur przedstoku wybudowano z cegieł oblicowanych kamieniem wapiennym. Detale tj. opaski portali, parapety, gzymsy oraz rzygacze wykonano z jasnego piaskowca.

Eksponowane fragmenty fortu są udostępnione do zwiedzania i opatrzone bogatą w ikonografię tablicą informacyjną. Niestety w ostatnim okresie uwidoczniła się znaczna dewastacja murów a także odspoinowanie cegieł. Ponieważ obydwa zjawiska znacznie się nasilają konieczna jest szybka i skuteczna interwencja konserwatorska połączona z zabezpieczeniem murów przed wandalami.

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

Wewnętrzna, strona stoku, przy kaponierze północnej wymurowana z kamienia wapiennego. Widoczne masywne przypory, pierwotnie ukryte w płaszczu wału artyleryjskiego. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

„Wnętrze” kazamaty w obrębie kaponiery północnej. W zburzonej do połowy wysokości ścianie tkwią ceglane parapety i pozostałości strzelnic dla broni ręcznej.( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion LubiczWidok fragmentu placu z wyeksponowaną pozostałością północnej kaponiery. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

Ściana poterny i wewnętrzna strona muru stoku. Nasilającym się problemem jest odspoinowanie cegieł w wyniku wypłukiwania zaprawy przez wodę i niszczycielskie  działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion LubiczOś dawnej poterny prowadzącej do wnętrza kaponiery północnej. W ramach prac budowlano - konserwatorskich  zastosowano ceramiczną posadzkę i oświetlenie ścian w nawierzchni.  Widoczna postępująca dewastacja. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

Zachowany oryginalny zawias jednej z bram w korytarzu poterny. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

Tablica informacyjna umieszczona na ścianie muru stoku. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion LubiczWidok na odsłonięte fragmenty kojca południowego. Na drugim planie fantom "kocich uszu". Ekspozycja daje wyobrażenie o skali obiektu i umiejscowieniu jego części. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion LubiczUczta dla oka. To co  bardzo lubię - tajemnicze relikty historycznej budowli w otoczeniu wspólczesnej architektury i infrastruktury miejskiej. Romantyzm i funkcja. Ponad piaskowcową opaską widoczne otwory wentylacyjne. Kojec południowy. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

Oś poterny prowadzącej do wnętrza kojca południowego. ( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz( fot. P. Skucha, 07.08.2010 r.)

Rondo Mogilskie, Bastion Lubicz

 
1 , 2